TYLKO NA PUDELKU: "Naciąga ludzi na kontrowersje", kłamie o karierze i majątku? Tak Julia Izmałkowa tłumaczy się z zamieszania wokół siebie
Julia Izmałkowa, twórczyni podcastu Matcha Talks, znana również jako Psychomama Julia, została bohaterką obszernego reportażu opublikowanego przez "Newsweek". Autorka przyjrzała się zarówno jej zawodowej drodze, jak i budowanemu od lat wizerunkowi ekspertki, podróżniczki i bizneswoman. Nie zabrakło przy tym głosów krytycznych. Co na to sama zainteresowana? Zapytaliśmy ją o to.
W połowie maja szerokim echem w mediach odbił się fragment rozmowy Julii Izmałkowej z Małgorzatą Rozenek-Majdan dotyczący alkoholu. Gwiazda TVN stwierdziła, że "alkohol nie przynosi nam nic dobrego", na co prowadząca szybko zareagowała, odpowiadając, że to nieprawda.
To nieprawda. Dlatego, że radość jest czymś dobrym. Ja piję alkohol
Rozenek o zarzutach dotyczących hejtu i alkoholu w "Królowej przetrwania"
I to właśnie ten wywiad, a raczej wypowiedź Izmałkowej, stała się punktem wyjścia do publikacji "Newsweeka" zatytułowanej: "Przygotuj się na festiwal półprawd i manipulacji. W historii Julii Izmałkowej nie wszystko się zgadza". Cytowane w tekście autorki profilu Socjolożki.pl oceniły, że psycholożka od lat wzbudza emocje, dlatego jej słowa nie są zaskoczeniem.
Ludzie w komentarzach pisali o szkodliwości wypowiedzi Izmałkowej, które normalizują picie alkoholu. Pojawiły się głosy oburzenia i zdziwienie, że osoba przedstawiająca się jako psycholog romantyzuje substancję psychoaktywną. Dla nas to nic nowego: Julia Izmałkowa, występująca w sieci jako Psychomama, od dawna buduje swoją popularność na kontrowersji czy polaryzacji
W artykule przypomniano historię Izmałkowej - od dzieciństwa spędzonego w Taszkiencie i Kijowie, przez studia psychologiczne w Polsce, po rozwój własnej firmy badawczo-konsultingowej współpracującej z dużymi markami. Przywołano również głosy osób sceptycznie oceniających jej działalność, które zwróciły uwagę na rozbieżności między niektórymi elementami budowanego przez nią wizerunku a faktami.
Przekonywała - robi to do dziś - że Izmałkowa Consulting to jedyna agencja w Polsce specjalizująca się w badaniach etnograficznych, tymczasem większość agencji, np. Ipsos, wykorzystuje je w swoich badaniach. Na ludziach, którzy nie znają naszego rynku, wrażenie robi hasło, że Izmałkowa pracuje dla marek globalnych. Prawda jest taka, że wiele z nas to robi
Julia Izmałkowa chce być jak Żurnalista?
O swoich doświadczeniach związanych z Julią Izmałkową opowiedziało również dwoje gości jej podcastu - pisarz i dziennikarz Wiktor Słojkowski oraz mentorka rozwoju osobistego Riya Sokół.
Łatwo ulec jej urokowi. Jest miła i uśmiechnięta, ale podczas wywiadu dba głównie o siebie i swój wizerunek. Deklarowała, że bardzo mnie lubi, i zwracała się do mnie jak do przyjaciela, ale nie czułem, że jest mnie ciekawa. Miałem wrażenie, że ma swoją tezę na mój temat i zrobi wszystko, żeby - odpowiednio sterując rozmową - ją udowodnić. Julia Izmałkowa ma swój plan na efektowne wejście na celebrycki olimp. Chce być sławna jak Żurnalista. Dystansuje się od niego, ale działa na podobnych zasadach: w imię walki o psychologiczną prawdę naciąga ludzi na kontrowersje, które zwiększą jej zasięgi. I pozwolą zarabiać pieniądze na współpracach i reklamach
Riya Sokół przyznała, że najbardziej zabolało ją to, w jaki sposób została przedstawiona podczas rozmowy.
Wyśmiewanie przez Julię mojej wiary w Boga, świętej pamięci terapeuty i mojej publiczności mnie bardzo dotknęło
Autorka tekstu postanowiła zweryfikować część informacji, które Izmałkowa przedstawia w książkach i materiałach promocyjnych. Sprawdziła m.in. kwestie dotyczące nieruchomości, sukcesów wydawniczych czy wystąpień na międzynarodowych konferencjach. W kilku przypadkach okazało się, że rzeczywistość była bardziej złożona niż sugerowały promocyjne opisy.
W książce pisze, że ma kilka nieruchomości na różnych kontynentach. Kiedy to sprawdzam, przyznaje, że ma tylko dom na Mazurach, mieszkanie w Warszawie i kilka działek w Meksyku. W jednym z rozdziałów chwali się, że jej książki trafiają na listy bestsellerów. Kiedy okazuje się, że próżno ich tam szukać, Julia tłumaczy, że chodziło jej o podkreślenie, że wydane przez nią książki sprzedały się powyżej 10 tys. egzemplarzy. (...) Utrzymuje, że ćwiczyła boks z kilkoma mistrzami świata. Kiedy o to dopytuję, przyznaje, że jej trenerką była pięściarka zawodowa, miała też treningi z jej trenerami. (...) Dociekam również, czy rzeczywiście - jak twierdzi - wywiad z nią pojawił się na pierwszej stronie największej ekonomicznej gazety w Indiach. Udaje mi się znaleźć pierwszą stronę gazety, ale jest na niej jedynie krótka notka, w której pojawia się jej nazwisko
Autorka zwróciła też uwagę na informację zamieszczoną na stronie internetowej Izmałkowej: "występowała na międzynarodowych scenach, m.in. razem z doradcą strategicznym Baracka Obamy na temat psychologii współczesnych ludzi".
Razem, czyli oczywiście na tej samej scenie
Julia Izmałkowa odpowiada na zarzuty
Skontaktowaliśmy się z Julią w sprawie powyższych zarzutów. Jej zdaniem narracja autorki jest niepoparta dowodami i wynika z awersji osób trzecich.
Przeczytałam ten artykuł. Dwa razy. Cały czas czekałam na moment, w którym wszystko stanie się jasne. Na moment, w którym pojawi się: "Oto, co ustaliliśmy. Oto dowody". Ten moment nie nadszedł. Zamiast dowodów dostałam katalog podejrzeń, interpretacji i wypowiedzi osób, które od dawna mają wobec mnie pretensje. Jestem mistrzynią manipulacji? Gdyby to była prawda, ten artykuł nigdy by nie powstał. Jako partnerka i matka mogę zapewnić, że istnieją osoby, które mają wobec mnie całkowicie uzasadnione zarzuty - większość z nich mieszka w moim domu. To, że ktoś mnie nie lubi, nie jest dowodem - to po prostu oznacza, że ktoś mnie nie lubi. To, że komuś zalazłam za skórę, również nie jest dowodem. To, że ktoś nie potrafi sobie wyobrazić mojego życia, nie jest dowodem, że je wymyśliłam. I wreszcie: uniesiona brew też nie jest dowodem
Po czyjej stronie barykady stoicie?