TYLKO NA PUDELKU: Rafał Brzozowski wspomina Bonnie Tyler, z którą dzielił scenę: "Nie tworzyła żadnego dystansu, a przecież była wielką gwiazdą"

Odejście Bonnie Tyler poruszyło Polaków, którzy uwielbiali jej wizyty nad Wisłą. Gwiazda regularnie występowała na naszych festiwalach i w programach TV, m.in. w "Jakiej to melodii?", gdzie zaśpiewała z Rafałem Brzozowskim.

Rafał Brzozowski wspomina Bonnie Tyler. Wystąpił z nią na scenieRafał Brzozowski wspomina Bonnie Tyler. Wystąpił z nią na scenie
Źródło zdjęć: © AKPA, Facebook
Venus

Wiadomość o śmierci Bonnie Tyler wstrząsnęła milionami fanów na całym świecie, w tym również w naszym kraju, gdzie walijska wokalistka cieszyła się statusem absolutnej legendy. Piosenkarka, która odeszła w wieku 75 lat po nagłej operacji w Portugalii, pozostawiła po sobie nie tylko ponadczasowe hity, ale też mnóstwo wspomnień związanych z naszym krajem. Jej charakterystyczna, chropowata barwa głosu i niezwykła charyzma sprawiały, że Polacy od dekad darzyli ją ogromną sympatią, a ona sama zawsze z wielką chęcią wracała nad Wisłę.

Bonnie Tyler wielokrotnie odwiedzała Polskę, gdzie mogła liczyć na wyjątkowo gorące przyjęcie. W trakcie swojej wieloletniej, spektakularnej kariery koncertowała nie tylko w największych arenach w kraju, ale była również gościem rodzimych stacji telewizyjnych. Chętnie przyjmowała zaproszenia na kultowe festiwale muzyczne oraz uświetniała swoimi występami popularne programy rozrywkowe.

Tak wygląda grób Joanny Kołaczkowskiej. Dziś obchodziłaby 60. urodziny (WIDEO)

Rafał Brzozowski wspomina Bonnie Tyler. Wystąpił z nią na scenie

Jednym z najbardziej zapamiętanych występów Bonnie Tyler w polskiej telewizji była jej wizyta w teleturnieju muzycznym "Jaka to melodia?". To właśnie na scenie tego programu widzowie TVP światowa ikona rocka połączyła siły z ówczesnym gospodarzem formatu, Rafałem Brzozowskim. Razem wykonali przebój "A Rockin' Good Way".

Po smutnych doniesieniach o odejściu artystki skontaktowaliśmy się z piosenkarzem, aby zapytać go o tamto spotkanie. Rafał Brzozowski nie krył wzruszenia i w pięknych słowach podsumował współpracę z legendą.

To smutna historia. Dowiedziałem się dosłownie godzinę temu. To było dla mnie wielkie przeżycie, to była artystka, którą bardzo szanowałem i znałem jej muzykę od najmłodszych lat. Bardzo wielka szkoda, bo to był legendarny głos. Myślałem, że jeszcze się podniesie, bo to była kobieta z ogromnym temperamentem.

Mieliśmy ciekawą rozmowę na planie, siedzieliśmy sobie w garderobie. Powiedziałem, że znam jej album i jedną z piosenek z niego. Ona była w szoku, że znam te utwory. Była bardzo ciepła, bardzo sympatyczna, z dużą energią. Bardzo skracała dystans od razu. Mówiła: "Przejdźmy na ty", "Zaśpiewajmy razem". To było naprawdę duże przeżycie.

Rafał Brzozowski zwrócił uwagę, że choć Tyler mierzyła się z pewnymi niedyspozycjami zdrowotnymi, podchodziła do tego z ogromną klasą i nie dawała po sobie poznać żadnych słabości

Oczywiście mówiła o tym, że z jej głosem są problemy. Powiedziała mi, że jest trochę gorzej. Był też taki koncert, na którym śpiewaliśmy wspólnie we Wrocławiu, i pewne partie trzeba było mocno śpiewać razem. Miała do tego duży dystans, poczucie humoru i luz. Nie było widać, że na coś choruje, czy że dzieje się coś złego. Absolutnie.

Muzyk ze szczególnym sentymentem wspomina moment, gdy światowa ikona przekroczyła próg studia nagraniowego. Zamiast wyniosłej divy, ekipa zobaczyła pełną pasji profesjonalistkę, która potrafiła docenić innych wykonawców.

Kiedy wchodziła do studia, od razu było widać, że jest energia, że to jest rock'n'roll, że ona nie odpuści. Świetna artystka. Wielka szkoda. Całe to spotkanie bardzo utkwiło mi w pamięci. Bardzo mi podziękowała za duet, za to, że fajnie nam się śpiewało. Mówiła do mnie: "You look nice", "This is a great performance". Było widać, że wspierała młodych ludzi i kompanów na scenie. Nie tworzyła żadnego dystansu, a przecież była wielką gwiazdą. Wchodziła gwiazda światowego formatu i śpiewała jak równa z równym.

Wiedzieliście o tym duecie? Poniżej nagranie z występu Tyler i Brzozowskiego.

Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą