W "Królowej przetrwania" czas eliminacji. Z programu odpadły DWIE UCZESTNICZKI! Polało się morze łez: "Wbiły jej nóż w plecy"
Z programem "Królowa przetrwania" pożegnały się dwie uczestniczki. Jedna z nich odpadła po remisie i decyzji drużyny przeciwnej, druga - za sprawą liczącego się podwójnie głosu jednej z dziewczyn.
W "Królowej przetrwania" nadszedł czas na kolejną eliminację. Pod koniec odcinka do obu campów wkroczyła Małgorzata Rozenek-Majdan, która przekazała, że wkrótce skład programu nieco się uszczupli. Co ciekawe, mowa nie o jednej, a aż o dwóch uczestniczkach - po jednej z każdego campu.
Szokująca podwójna eliminacja w "Królowej przetrwania"
Gdy Małgosia już zgromadziła uczestniczki w jednym miejscu, zwięźle przekazała im zasady tego etapu. Tym razem każda z dziewczyn miała zapisać imię jednej z koleżanek na liściu bananowca i przekazać go prowadzącej. Nie musiały uzasadniać wyboru ani mówić, na kogo oddają głos.
Obserwowałyście się w zadaniach, więc już wiecie, na kogo możecie liczyć, a na kogo nie. Będziecie głosowały wewnątrz swoich drużyn. Sofi, twój głos liczy się podwójnie. Przypominam, że Karolina ma immunitet. Każda z was napisze na liściu bananowca imię osoby, na którą chce oddać głos. Pokażecie mi to imię, zostanie to tylko pomiędzy nami.
Zobacz także: Tymczasem w "Królowej przetrwania": Maja Rutkowski przyznała się do SEKSU W CZWOROKĄCIE!
Małgorzata Rozenek-Majdan obiecuje jeszcze więcej dram w "Królowych Przetrwania": "Zaczęło się mocno, a będzie jeszcze mocniej"
Uściślijmy - "pomiędzy nami", czyli Małgosią, uczestniczką i kamerą, a więc widzami. Głosy padały przeróżne i były dość rozproszone, ale najbardziej szokujący okazał się sam werdykt. W pierwszej z drużyn doszło do remisu między Agnieszką Grzelak i Iloną Felicjańską, dlatego decyzję musiały podjąć dziewczyny z przeciwnego campu. Te - mimo różnicy zdań, co podkreślały w przebitkach - jednogłośnie wybrały Agę i wyrzuciły ją z programu.
Pow, pow, pow, trzy razy. Trzy razy i to po cichu, to było w plecy, tu, z tyłu, nie z przodu. Czuję, że po prostu nie należę, to jest chyba najbardziej przykre, nie należałam do grupy
Jej koleżanki, dziewczyny, do których chciała dołączyć, wbiły jej nóż w plecy. Wow
W drugim campie głosy również były dość rozproszone, ale decyzja Sofi liczyła się podwójnie - i tym samym z programu wykosiła Dominikę Tajner. Potem były już tylko pożegnania i łzy, ale pojawił się i szok.
Najlepsza? Ale przecież była najlepsza
Właśnie dlatego
Spodziewaliście się takiego werdyktu?