Walczący z nowotworem Adrian Szymaniak opowiada o wystąpieniu nowych objawów obrzęku mózgu: "Troszkę się WYSTRASZYŁEM"

Adrian Szymaniak na bieżąco relacjonuje proces leczenia glejaka. Właśnie przekazał swym zatroskanym odbiorcom, że w ostatnim czasie choroba ponownie dała o sobie znać. Jak wpływa to na jego codzienne funkcjonowanie?

Adrian Szymaniak pozostaje w stałym kontakcie z internautamiAdrian Szymaniak regularnie informuje o swoim stanie zdrowia
Źródło zdjęć: © Instagram
Kamil Kozłowski

Adrian Szymaniak może liczyć na przychylność dziesiątek tysięcy internautów, którzy w najtrudniejszym momencie życia służą mu nie tylko wsparciem i dobrym słowem, ale też pomocą finansową. Jego zatroskana żona, Anita Szydłowska, nie przestaje wierzyć w powodzenie zbiórki zorganizowanej na leczenie, której celem jest pozyskanie bagatela trzech milionów złotych. Horrendalną część tej kwoty pochłonął zakup specjalistycznego urządzenia wspomagającego terapię nowotworową.

Przypomnijmy, że były uczestnik "Ślubu od pierwszego wejrzenia" już od prawie roku walczy z glejakiem IV stopnia. Najwięcej czasu spędza obecnie w szpitalu onkologicznym w Bydgoszczy, gdzie przyjmuje kolejne dawki chemioterapii. Jak poinformował w poniedziałkowym nagraniu, czeka go kolejny rezonans. Z jego dzisiejszej aktualizacji wynika jednak, że badanie nie doszło do skutku.

Te pary ze "Ślubu od pierwszego wejrzenia" wytrwały w małżeństwie

Adrian Szymaniak odczuwa kolejne skutki choroby

39-latek zaznaczył, że plany zostały zmienione w ostatniej chwili z uwagi na "zbyt częste podawanie kontrastu i naświetlanie", które mogłyby znacząco obciążyć jego organizm. Pomimo tego odbył konsultację ze specjalistą, przekazując informacje o planie leczenia na najbliższe tygodnie.

Za miesiąc wykonam rezonans i wtedy będzie odpowiedni czas, aby ewentualne zmiany mogły być dobrze widoczne do rozpoznania i oceny sytuacji, natomiast dalej się utrzymuje ten obrzęk mózgu, co jest też skutkiem normalnym do pół roku od zakończonej radioterapii

- poinformował.

Adrian Szymaniak otrzymuje mnóstwo pytań od osób, które znalazły się w podobnie trudnej sytuacji, co on. Jak przyznał, funkcjonowanie z glejakiem jest procesem wieloetapowym, a on sam co rusz przekonuje się o kolejnych skutkach choroby.

Pewnych objawów związanych z tą chorobą doznałem już w zeszłym tygodniu, raptem 3-4 dni temu. Nie będę ukrywał, że się troszkę wystraszyłem, ale po wczorajszej wizycie u doktora wiem, że takie efekty mogą właśnie wynikać z tego, więc mam oczywiście podtrzymany steryd, który ma wpływać na obkurczenie tego obrzęku mózgu, natomiast co do objawów, które po raz pierwszy wystąpiły półtora tygodnia temu. Zaczęło mi się pojawiać niekiedy podwójne widzenie, co było takim odczuciem, że coś się może dziać. To też może być kwestia zmęczenia, bo ostatni okres był dość aktywny pod wieloma sprawami. Pojawiające się drętwienia kończyn i to oddziałuje w moim przypadku na lewą stronę. Jednocześnie ręka i noga drętwieją w ułamek sekundy. To mija po kilku minutach. Pojawiają się też bóle głowy w płacie czołowo-skroniowym

- wyliczał w filmiku udostępnionym na InstaStory.
Adrian Szymaniak
Adrian Szymaniak © Instagram
Adrian Szymaniak
Adrian Szymaniak © Instagram
Adrian Szymaniak
Adrian Szymaniak © Instagram
Anita Szydłowska i Adrian Szymaniak
Anita Szydłowska i Adrian Szymaniak © Instagram
Anita Szydłowska i Adrian Szymaniak
Anita Szydłowska i Adrian Szymaniak © Instagram
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą