Wieniawa broni urodzin "polskiego Hugh Hefnera": "To była prywatna impreza. Założyłam maskę i byłam grzeczną dziewczynką"

"Serce powiedziało mi, żebym nie szła. Skandaliczne traktowanie kobiet. Mamy kryzys osobowości, mentalności i wartości" - krytykuje Malwina Wędzikowska.

Tydzień temu Mikołaj Komar, lansujący się na "znanego dziennikarza" naczelny magazynu K Mag zorganizował imprezę z okazji swoich 40. urodzin. Choć na imprezie pojawiły się najpopularniejsze polskie celebrytki, to gwiazdami wieczoru zostały modelki, które "uświetniły" imprezę Komara, występując zupełnie nago. "Atrakcje imprezy" wzbudziły zachwyt gości, którzy pochwalili się zdjęciami w mediach społecznościowych, nazywając Mikołaja "polskim Hugh Hefnerem".

Na imprezie znanego z wspierania feminizmu i walki o prawa kobiet, Mikołaja Komara pojawiła się między innymi Julia Wieniawa. W wywiadzie dla WP Gwiazdy zapewniała, że impreza nie była w stylu Hugh Hefnera. Dodała, że sama zachowywała się jak grzeczna dziewczynka i założyła maskę:

Na moim Instagramie nie można było dużo zobaczyć. To była prywatna impreza, ale nie wiadomo co się tam działo. Założyłam maskę, byłam grzeczną dziewczynką, ale to nie była impreza Hugh Hefnera:

Niesmak pozostał jednak u Malwiny Wędzikowskiej, która ze względu na "głos serca" lub dobrego menadżera, nie pojawiła się na imprezie. Stylistka stwierdziła, że jest zażenowana konwencją i skandalicznym traktowaniem hostess pracujących na przyjęciu:

Myślałam, że ominęłam imprezę Hugh Hefenra, to był mój wybór. Moje serce powiedziało mi, żebym nie szła na tę imprezę. Nie podobała mi się impreza, w ogóle nie czuję ten konwencji. Skandaliczne traktowanie kobiet. Mamy kryzys osobowości, mentalności i wartoś**ci.**

Zgadzacie się?

Obraz
Obraz
Obraz
Obraz
Obraz
Obraz
Obraz
Obraz
Obraz
Obraz
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą