Sprawa alimentów, które Krzysztof Rutkowski płaci na rzecz swojego nieślubnego syna, nieustannie wzbudza zainteresowanie mediów. W maju odbyła się kolejna rozprawa, podczas której matka chłopaka Natasha Zych domagała się podwyższenia świadczenia do 30 tysięcy złotych, podkreślając różnicę w poziomie życia jej pociechy i Juniora. Wcześniej detektyw bez licencji przekazywał Aleksandrowi 2 tysiące złotych. Sąd podjął decyzję o podwyższeniu alimentów do wysokości 3 tysięcy złotych miesięcznie, co ojciec nastolatka określił jako "sprawiedliwy wyrok".
WIDEOKrzysztof Rutkowski o alimentach na syna Aleksandra
Natasha Zych złożyła apelację ws. wysokości alimentów
W maju bieżącego roku, po ogłoszeniu decyzji sądu, prawniczka reprezentująca nieślubnego syna Rutkowskiego i jego matkę nie kryła rozczarowania. W rozmowie z "Faktem" podkreślała, że "usatysfakcjonuje ją tylko kwota pięciocyfrowa" comiesięcznego świadczenia alimentacyjnego. Według relacji dziennikarzy wspomnianego tabloidu przyznała wówczas, że zamierza złożyć wniosek o uzasadnienie wyroku i na jego podstawie podejmie decyzję o ewentualnym złożeniu apelacji.
Teraz "Fakt" donosi, że walka o wysokość alimentów trwa. Matka nieślubnego syna Krzysztofa zdecydowała się na złożenie wspomnianego odwołania. Prawniczka reprezentująca Natashę Zych i Aleksandra potwierdziła te doniesienia, równocześnie przyznając, że nie wyznaczono jeszcze daty rozprawy.
Na razie nie ma terminu rozprawy w sądzie apelacyjnym, trudno mi powiedzieć, kiedy się ona odbędzie - przyznaje w rozmowie z "Faktem" adw. Iwona Kliś.
Prawniczka nie mogła ujawnić jednak, o jaką kwotę wnioskują.
Zobacz także: Podczas rozprawy o alimenty ujawniono wysokość EMERYTURY Krzysztofa Rutkowskiego. Raczej nie uciuła z niej na złoty kajdan...