Żona Pawła Marchewki o ciężkim losie miliarderów: "Pracowałam, nawet kiedy leżałam na plaży. Dzień przed porodem biegałam po budowie"

Paweł Marchewka i jego żona Aleksandra udzielili wywiadu dla magazynu "Forbes". Opowiedzieli nie tylko o biznesie, ale i o godzeniu życia prywatnego z pracą. "W piątek urodziłam, a po paru dniach już byłam z powrotem na placu budowy i w firmie".

Żona Pawła Marchewki mówi o pracy. "Pracowałam, nawet kiedy leżałam na plaży"Żona Pawła Marchewki mówi o pracy. "Pracowałam, nawet kiedy leżałam na plaży"
Źródło zdjęć: © AKPA, Instagram.com
Goss

Paweł Marchewka długo był kojarzony wyłącznie w kręgach biznesowych, jednak wszystko zmieniło się po wystawnym przyjęciu urodzinowym, na które zaprosił wiele znanych i kojarzonych osobistości mediów. Byli i goście muzyczni, w tym na przykład Nicole Scherzinger, do której podczas występu dołączył podekscytowany syn Małgorzaty Rozenek. Niektórym chyba do dziś trudno uwierzyć w tak potężne zdarzenie uniwersów.

Żona Pawła Marchewki: "Z młodszym synem na macierzyńskim nie byłam wcale"

W kontekście wspomnianej imprezy i doniesień o przejęciu większościowego pakietu akcji studia Techland przez chiński Tencent warto wspomnieć, że "Forbes" szacuje majątek Pawła Marchewki na 7,8 miliarda złotych, co uplasowało go w rankingu na 7. miejscu. W życiu i w pracy wspiera go żona, Aleksandra, która teraz udzieliła z nim wywiadu dla tego samego magazynu.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Prezes Techlandu o debiucie na liście najbogatszych

My tu tak ciągle o biznesie, a Marchewka i jego ukochana napomknęli też w rozmowie o ich życiu prywatnym, a konkretnie o godzeniu pracy z obowiązkami domowymi, w tym opieką nad dziećmi. Tu głos zabrała właśnie Aleksandra, która deklaruje, że wie, co to ciężka harówka, bo zdarzało jej się pracować i na plaży, a to już przecież coś znaczy. Teraz dała sobie jednak trochę na luz.

Kiedyś jak widziałam, jak Paweł pracuje, to było mi głupio nie pracować. Tak samo na wakacjach - też pracowałam, nawet kiedy leżałam na plaży - zdobyła się na wyznanie. Teraz w tygodniu pracuję zazwyczaj 4-6 godzin dziennie. Mogę w końcu poświęcić czas dzieciom.

A jak o dzieciach mowa, to nawet w okresie ciąży i tuż przed porodem żona miliardera nie zwalniała tempa. Jak twierdzi, chwilę przed rozwiązaniem była w pracy i wróciła na budowę raptem kilka dni później. Teraz wraz z mężem mówią, że "starali się znaleźć balans, ale było to bardzo trudne".

Z młodszym synem na macierzyńskim nie byłam wcale - wspomina Aleksandra. Kiedy byłam w ciąży, to akurat kończyliśmy budowę nowej siedziby firmy, a ja za ten projekt odpowiadałam. Dzień przed porodem jeszcze biegałam po budowie. W piątek urodziłam, a po paru dniach już byłam z powrotem na placu budowy i w firmie.

Paweł Marchewka z żoną w otoczeniu znanych i bogatych
Paweł Marchewka z żoną w otoczeniu znanych i bogatych © Instagram.com
Paweł Marchewka z żoną
Paweł Marchewka z żoną © Instagram.com
Paweł Marchewka z żoną
Paweł Marchewka z żoną © AKPA | AKPA
Paweł Marchewka
Paweł Marchewka © FORUM | Jerzy Dudek / Forum
Paweł Marchewka
Paweł Marchewka © FORUM | Bart Kudowicz
Źródło artykułu: pudelek.pl
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą