Żurnalista przez 11 dni był w ARESZCIE?! Dlaczego to ukrywał? "To dawno zamknięty rozdział"
Dziennikarze serwisu zero.pl ujawnili, że w 2019 roku Żurnalista miał przebywać w areszcie w związku z zarzutami dotyczącymi oszustw finansowych. Dlaczego podcaster do tej pory nie wspominał o tym fakcie?
Żurnalista od lat uchodzi za jednego z ulubionych rozmówców celebrytów - to właśnie u niego gwiazdy najchętniej "zrzucają maski" i opowiadają o sprawach, o których gdzie indziej milczą jak zaklęte.
Nie wszyscy jednak pamiętają, że kilka lat temu to sam podcaster znalazł się w centrum niemałego zamieszania. Chodziło wówczas o jego problemy finansowe.
One nie wynikały z nieuczciwości, a były konsekwencją upadku mojej firmy w 2016 roku i w 2021 roku. Musiałem oddać ludziom pieniądze za reklamy, które się nie ukazały. Było to wtedy 18 osób na łączną kwotę 11 tysięcy złotych. Była to sprawa karna. W międzyczasie, kiedy upadła gazeta, ja wyjechałem za granicę, wróciłem z niej, oddałem pieniądze i sprawę umorzono
Temat przeszłości Żurnalisty wraca jednak jak bumerang. Niedawno na YouTubie pojawił się obszerny materiał autorstwa Kuby Wątora, który postanowił przyjrzeć się bliżej przeszłości twórcy. W nagraniu poruszono m.in. wątki znacznie poważniejszych rzekomych nadużyć i kontrowersji sprzed lat. Co ciekawe, film na chwilę zniknął z platformy po zgłoszeniu dotyczącym zniesławienia, ale szybko wrócił i znów można go obejrzeć.
Dlaczego Maffashion nie chciała wystąpić u Żurnalisty?
Kryminalna przeszłość Żurnalisty. Ujawniono nieznane fakty
Teraz serwis zero.pl dotarł do kolejnych ustaleń, które mają związek z jego przeszłością. Jak wynika z ich informacji, podcaster miał spędzić 11 dni w areszcie.
Jak do tego doszło? W 2018 roku Prokuratura Rejonowa w Toruniu Centrum-Zachód złożyła wniosek o jego tymczasowe aresztowanie, jednak sąd go nie uwzględnił i mężczyzna pozostał na wolności. Rok później sytuacja uległa zmianie - w toku śledztwa śledczy nie byli w stanie ustalić jego miejsca pobytu, co doprowadziło do podjęcia bardziej zdecydowanych działań. Tym razem sąd przychylił się do wniosku prokuratury i zastosował areszt.
Jak informuje zero.pl, Żurnalista trafił do Zakładu Karnego w Bydgoszczy-Fordonie, gdzie miał spędzić łącznie 11 dni. W tym czasie prokuratura przeprowadziła wszystkie zaplanowane czynności, a on opuścił areszt 21 stycznia 2019 roku.
Środek ten został przez prokuratora uchylony niezwłocznie po wykonaniu z wymienionym czynności procesowych
Pytany drogą telefoniczną przez dziennikarzy serwisu Żurnalista początkowo zaprzeczył, jakoby miał przebywać w areszcie. Inaczej odniósł się do sprawy w późniejszej korespondencji mailowej, w której przyznał, że doszło do zatrzymania. Jak tłumaczył, miało ono nastąpić w momencie, gdy przechodził przez jezdnię na czerwonym świetle. Dlaczego przedstawił dwie różne wersje? Wyjaśnił, że nie udziela informacji drogą telefoniczną.
Potwierdzam, że w 2019 r. zostałem doprowadzony na przesłuchanie w trybie aresztu, co miało charakter wyłącznie proceduralny. Wynikało to z mojego ówczesnego bałaganu w korespondencji, przez co prokuratura nie mogła ustalić mojego pobytu. Zostałem zwolniony natychmiast po złożeniu wyjaśnień
Czego dotyczył akt oskarżenia?
Akt oskarżenia, który obejmował 18 zarzutów dotyczących oszustwa, trafił do Sądu Rejonowego w Toruniu 12 marca 2019 roku. Według prokuratury, działając w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, Żurnalista miał wprowadzać kontrahentów w błąd, oferując im odpłatną publikację reklam w periodyku "Manager+", mimo że nie miał możliwości wywiązania się z zawieranych umów.
Wyrok zapadł 11 marca 2020 roku. Sąd warunkowo umorzył postępowanie, uznając, że choć Żurnalista dopuścił się zarzucanych czynów, stopień ich społecznej szkodliwości był niski.
Dlaczego youtuber do tej pory ukrywał, że przebywał w areszcie?
Nie widziałem powodu, by informować o tym opinię publiczną, ponieważ to dawno zamknięty, prywatny rozdział. Sprawa dotyczyła roszczeń na łączną kwotę ok. 11 tys. zł (przy 18 pokrzywdzonych), a Sąd Rejonowy w Toruniu zdecydował o warunkowym umorzeniu postępowania. Przypominam, że ten środek prawny stosuje się, gdy sąd uzna, że wina i społeczna szkodliwość czynu nie są znaczne. Z mojej strony temat jest prawomocnie zakończony
Podjęliśmy próbę kontaktu z Żurnalistą w celu uzyskania szczegółowego komentarza, ale do czasu publikacji nie otrzymaliśmy odpowiedzi. Pytania skierowaliśmy również do prokuratury.
ZOBACZ: Żurnalista w nowym wywiadzie oskarża Wojewódzkiego o sabotaż: "WIELOKROTNIE BLOKOWAŁ MI GOŚCI"