Adrian Klarenbach z TV Republika i jego żona oskarżeni o PIĘĆ PRZESTĘPSTW!
Afera wokół Collegium Humanum wciąż zatacza coraz szersze kręgi. Tym razem na celowniku śledczych znaleźli się Adrian Klarenbach oraz jego żona Lucyna Klein-Klarenbach. Według ustaleń "Gazety Wyborczej" małżeństwo znalazło się w gronie kilkudziesięciu osób objętych aktem oskarżenia.
Sprawa Collegium Humanum od miesięcy budzi ogromne emocje. Śledczy badają okoliczności zdobywania dyplomów na uczelni, która przez lata przyciągała polityków, samorządowców, menedżerów i osoby publiczne.
Dawid Woliński wspomina imprezę z Dominikiem Tarczyńskim: "Lubię poznawać ludzi"
Jak informuje "Gazeta Wyborcza", w najnowszym akcie oskarżenia znalazło się 29 osób. Wśród nich są również Adrian Klarenbach, znany widzom TV Republika, oraz jego żona Lucyna Klein-Klarenbach.
Według prokuratury dziennikarz miał zabiegać o uzyskanie dokumentów związanych ze studiami MBA zarówno dla siebie, jak i dla swojej żony. Śledczy twierdzą również, że miał pomagać w załatwieniu podobnych dokumentów dla znajomego.
Adrian Klarenbach i jego żona usłyszeli zarzuty w aferze Collegium Humanum
Jak wynika z ustaleń "Wyborczej", wobec Klarenbacha sformułowano kilka zarzutów związanych z rzekomym udziałem w procederze dotyczącym dokumentów wystawianych przez Collegium Humanum.
Według śledczych Adrian Klarenbach miał dopuścić się trzech czynów. Prokuratura twierdzi, że dziennikarz: namawiał rektora Collegium Humanum do wystawienia nieprawdziwego dyplomu MBA dla swojej żony; pomagał w przygotowaniu podobnego dyplomu MBA dla siebie; zabiegał o uzyskanie dyplomu ukończenia studiów dla swojego znajomego.
W czerwcu ubiegłego roku dziennikarz został przesłuchany w charakterze podejrzanego w katowickim oddziale Prokuratury Krajowej. Po zakończeniu czynności opuścił prokuraturę, jednak zastosowano wobec niego poręczenie majątkowe w wysokości 50 tysięcy złotych.
Co ciekawe, według ustaleń gazety część materiałów dowodowych miała zostać zabezpieczona już w 2022 roku podczas działań Centralnego Biura Antykorupcyjnego prowadzonych jeszcze za poprzednich rządów.
Żona Adriana Klarenbacha również znalazła się pod lupą śledczych
Prokuratura przygląda się także działalności Lucyny Klein-Klarenbach. Kobieta usłyszała dwa zarzuty: miała uczestniczyć w uzyskaniu dla siebie nieprawdziwego dyplomu MBA, a następnie dwukrotnie posłużyć się nim jako autentycznym dokumentem. Według śledczych użyła dokumentu przy obejmowaniu stanowiska w Radzie Nadzorczej Centrali Zaopatrzenia Hutnictwa w Katowicach
Sama zainteresowana nie zgadza się z zarzutami. Jak podaje "Gazeta Wyborcza", podczas przesłuchania zapewniała, że działała zgodnie z prawem i była przekonana o legalności ukończonych studiów.
Adrian Klarenbach odpiera zarzuty
Sam Adrian Klarenbach konsekwentnie przekonuje, że nie dopuścił się żadnych nieprawidłowości. W rozmowach dotyczących sprawy podkreślał, że nie posiada dyplomu Collegium Humanum i nie korzystał z niego w życiu zawodowym.
Według ustaleń śledczych w dokumentacji uczelni miały jednak znajdować się formularze rekrutacyjne, projekty dokumentów oraz inne materiały związane z jego osobą. Na razie sprawa pozostaje na etapie sądowym, a ostateczne rozstrzygnięcia jeszcze nie zapadły.