Choć zaręczyny Alicji budzą ogromne zainteresowanie w polskich mediach, to aktorka twierdzi też, że póki co, w trosce o prywatność swoją i narzeczonego, nie zamierza zdradzać jego tożsamości. Para była już jednak widywana razem na spacerach w Hollywood, a także wzięli udział w zeszłorocznym pogrzebie Piotra Woźniaka-Staraka. Bachleda-Curuś nie chce również zdradzać, kiedy nadejdzie moment, gdy powie ukochanemu sakramentalne "tak".
Z wywiadu z aktorką dowiadujemy się jeszcze, że obecnie nie ma w planach powrotu na stałe do Polski. Taka decyzja jest podyktowana między innymi przyszłością 10-letniego obecnie syna aktorki, Henry'ego Tadeusza, który wyraźnie interesuje się kinem. Bachleda-Curuś wierzy, że może on wkrótce pójść w ślady rodziców.
To nie jest zaskakujące, że interesuje się bardzo filmem, kocha kino, zna wszystkich czołowych reżyserów w historii kina. Potrafi rozpoznać film po cytacie albo nawet po muzyce. Pasja do aktorstwa została mu przekazana w genach. W tej chwili upewniamy się, że kocha ten kunszt aktorski, a nie tylko to wszystko, co się z tym wiąże - zapewnia.
Myślicie, że Henry'ego Tadeusza czeka wielka kariera w Hollywood?