Andrzej Piaseczny rozpływa się nad UKOCHANYM w najnowszym wywiadzie: "Mój partner dał mi uśmiech szczęścia"
Andrzej Piaseczny w jednym z najnowszych wywiadów szczerze opowiedział o swoim wieloletnim partnerze, który - jak sam przyznaje - daje mu uśmiech. "Niezależnie od tego, czy jestem w domu i budzimy się razem, czy jestem gdzieś indziej i budzimy się osobno" - powiedział.
Na przełomie lat 90. i 2000. Andrzej Piaseczny należał do ścisłej czołówki najpopularniejszych artystów w Polsce. Ogromna rozpoznawalność sprawiła, że niemal od początku jego kariery ogromne zainteresowanie budziło życie prywatne wokalisty. On sam przez długi czas konsekwentnie unikał rozmów o uczuciach i związkach, podsycając tym samym falę domysłów i plotek.
W 2000 roku udzielił głośnego wywiadu, w którym po raz pierwszy publicznie pokazał swoją partnerkę - Mirkę. Przyznał wówczas, że od lat tworzą wspólny dom i razem wychowują jej dwóch synów: 18-letniego Darka i 21-letniego Kacpra. Jak zdradził, związek ze starszą o 13 lat kobietą utrzymywał w tajemnicy przez osiem lat.
Chciałem ją chronić. Z Mirką poznawaliśmy się, docieraliśmy. Chłopcy byli jeszcze mali. Broniłem też siebie. Marzył mi się dom, spokojne miejsce, do którego mógłbym wracać. Rozgłos uczyniłby to niemożliwym. A poza tym byłem pewien, że nikt tego nie zrozumie
Andrzej Piaseczny o influencerach śpiewających na dużych imprezach
Choć tamten wywiad miał być końcem spekulacji wokół jego życia uczuciowego, pytania o to, dlaczego prawda tak długo pozostawała w ukryciu, powracały przez kolejne lata. Spekulacje na temat orientacji seksualnej wokalisty nasiliły się, gdy Michał Piróg w swojej autobiografii opisał relację z pewnym znanym muzykiem. Andrzej Piaseczny przez lata nie komentował tych doniesień, aż w końcu - pięć lat temu - zdecydował się na szczere wyznanie. W 2021 roku dokonał coming outu i ujawnił, że od pewnego czasu towarzyszy mu w życiu mężczyzna.
Andrzej Piaseczny szczerze o swoim partnerze
Rzadko jednak porusza w wywiadach temat swojego wieloletniego partnera. W rozmowie dla magazynu "Pani" zrobił wyjątek, wyznając, że to właśnie ukochany jest osobą, która daje mu szczęście.
Mój przyjaciel i wieloletni partner jest osobą, która dała mi… (milczenie) Zastanawiam się nad właściwym zdaniem... Mój partner dał mi uśmiech szczęścia. Trwającego szczęścia. Niezależnie od tego, czy jestem w domu i budzimy się razem, czy jestem gdzieś indziej i budzimy się osobno. (milczenie). Jak pani wie, nie opowiadam dużo o życiu prywatnym. Przestrzeń rodzinną chciałbym uchronić przed wścibstwem. Natomiast są takie momenty w życiu, kiedy człowiek chce wypowiedzieć to jedno krótkie, ale ładne zdanie: "mój partner dał mi uśmiech trwającego szczęścia"
Muzyk podkreślił, że jego coming out miał dla niego znaczenie nie tylko osobiste. Z czasem zaczął dostrzegać, jak duży wpływ jego decyzja wywarła na innych -szczególnie, gdy po występach spotykał się z fanami i słyszał poruszające wyznania osób, którym jego szczerość pomogła w drodze do akceptacji.
Po koncertach rozdawałem autografy i zdarzało się, że podchodził do mnie chłopak czy mężczyzna i mówił na ucho: "dziękuję, że wyszedł pan z szafy. Mojej rodzinie bardzo to pomogło zrozumieć mnie i zaakceptować". Wierzę w akceptację. Może jestem idealistą?
Myślicie, że kiedyś pokaże swojego ukochanego w mediach?