Lewandowska podjada maliny na ulicy (ZDJĘCIA)

Nie zawsze lata helikopterem po bułki.

Obraz

Najbogatsza żona piłkarza, Anna Lewandowska, tłumaczyła niedawno w Vivie, że wcale nie lata helikopterem po bułki, bo przecież nie je pieczywa. Nie lubi się też stroić - wystarczą jej banalne kreacje od Victorii Beckham i Joanny Przetakiewicz.

Ania rzeczywiście nie zawsze lata po zakupy helikopterem. Niedawno spotkała się na obiedzie ze swoim znajomym, a po wyjściu z restauracji kupiła maliny od sprzedawczyni czekającej na ulicy. Kiedy kobieta odwróciła się, zjadła kilka malin za jej plecami.

Zobaczcie, jak wyglądała.

Obraz
© PUDELEK EXCLUSIVE
Obraz
© PUDELEK EXCLUSIVE
Obraz
© PUDELEK EXCLUSIVE
Obraz
© PUDELEK EXCLUSIVE
Obraz
© PUDELEK EXCLUSIVE
Obraz
© PUDELEK EXCLUSIVE
Obraz
© PUDELEK EXCLUSIVE
Obraz
© PUDELEK EXCLUSIVE
Obraz
© PUDELEK EXCLUSIVE
Obraz
© PUDELEK EXCLUSIVE
Obraz
© PUDELEK EXCLUSIVE
Obraz
© PUDELEK EXCLUSIVE
Obraz
© PUDELEK EXCLUSIVE
Obraz
© PUDELEK EXCLUSIVE
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą