Była żona księcia Dubaju w ROZPACZY po przegranej walce o opiekę nad córkami. "Włamią się, aresztują mnie i odbiorą mi dzieci"
Była żona wpływowego księcia Dubaju, Zeynab Javadli, przegrała ostateczną walkę o opiekę nad trzema córkami. Sąd w Dubaju nakazał policji odebranie jej trzech małych córek i przekazanie ich szejkowi Saeedowi bin Maktoumowi bin Rashidowi Al Maktoumowi.
Choć Dubaj od lat kojarzy się z niewyobrażalnym luksusem, ogromnymi fortunami i bajkowym stylem życia, coraz częściej mówi się też o jego mroczniejszym obliczu. Szczególnie dużo kontrowersji dotyczy rodziny rządzącej - wokół niej regularnie wybuchają afery, które rzucają cień na ten idealny wizerunek.
W przestrzeni medialnej pojawiają się doniesienia, że żony szejków nie zawsze prowadzą życie jak z bajki - niektóre z nich miały być kontrolowane, ograniczane w swojej wolności, a nawet przetrzymywane wbrew własnej woli. Za fasadą bogactwa kryją się dużo bardziej skomplikowane i niepokojące realia...
ZOBACZ: Była stewardessą i asystentką szejka. Polka ujawnia, od kogo dostawała "BEZPOŚREDNIE PROPOZYCJE"
Andziaks kupi dom w Dubaju? "Takie posiadłości kosztują"
Była żona księcia Dubaju w rozpaczy
W emocjonalnym nagraniu udostępnionym dla Daily Mail przez jej brytyjskiego prawnika, Davida Haigha, była żona księcia Dubaju - Zeynab Javadli ze łzami w oczach opowiedziała o swojej dramatycznej sytuacji. Twierdzi, że decyzją sądu, dzieci mają trafić pod opiekę ich ojca - Saeeda bin Maktoumowa bin Rashidowa Al Maktoumowa. Kobieta przekazuje, że w dniu ogłoszenia wyroku widziała funkcjonariuszy kręcących się wokół jej domu, opowiedziała o strachu, który czuje, i totalnej bezczynności.
Sądy w Dubaju wysyłają mi zawiadomienia, w których żądają, abym oddała moje dzieci, w przeciwnym razie policja z Dubaju włamie się do mojego domu, aresztuje mnie i odbierze mi dzieci. Mój dzień wygląda następująco: stoję [przy oknie- przyp.red.], obserwuję i czekam, w każdej chwili mogą mnie zaatakować
Co więcej, jak wynika z dokumentów, w razie odmowy zastosowane mogą zostać radykalne środki. W postanowieniu sądu stwierdzono, że musi ona "zwrócić opiekę nad nieletnimi" szejkowi Saeedowi i że "w razie konieczności może zostać użyta siła przymusu".
Była żona księcia Dubaju przekonuje jednak, że sytuacja nie jest tak jednoznaczna. Utrzymuje, że wcześniejsze ustalenia z władcą Dubaju, Mohammed bin Rashid Al Maktoum, dawały jej prawo do opieki nad córkami. W dokumentach sądowych pojawiły się też poważne oskarżenia wobec księcia. Była żona zarzuca mu m.in. narażanie dzieci na niebezpieczeństwo, brak odpowiedniej opieki, używanie nieodpowiedniego języka czy niebezpieczną jazdę samochodem.
Z kolei książę twierdzi, że kobieta celowo utrudnia mu kontakt z córkami i chce wychowywać je w duchu "zachodnich wartości", które - jego zdaniem - nie przystają do tradycji ZEA i rodziny królewskiej.
Prawnik Zeynab Javadli nie przebiera w słowach
Pełnomocnik Zeynab Javadli nie ukrywa oburzenia całą sytuacją i alarmuje o powadze położenia swojej klientki.
Zeynab jest przetrzymywana jako zakładniczka we własnym domu od listopada ubiegłego roku. Jest zbyt przerażona, by wyjść na zewnątrz z obawy przed aresztowaniem na podstawie nakazów i zakazów podróżowania. To nie jest bezpieczny kraj zapewniający swoim mieszkańcom ochronę, to są wspierane przez państwo tortury i cierpienia
To kolejna głośna sprawa związana z rodziną rządzącą Dubajem. W przeszłości szerokim echem odbiła się ucieczka żony szejka Mohammeda, księżniczki Hayi, która siedem lat temu obawiała się o swoje życie, a także kontrowersje wokół jednej z córek szejka Mohammeda, księżniczki Latify, która opublikowała nagrania, na których twierdziła, że została odurzona narkotykami i przetrzymywana przez ojca w "więzieniu willowym" po próbie opuszczenia kraju.
Na razie przedstawiciele księcia i policji nie odnieśli się publicznie do zarzutów.