Daniel Martyniuk pokazał NOWE ZDJĘCIE syna. Podobny do tatusia?

Daniel Martyniuk opublikował na Instagramie nowe zdjęcie swojego syna. Do fotografii dorzucił niewiele mówiący opis: "Florian 'Iron Man' Mickey Mouse Rulez".

Daniel Martyniuk pokazał synaDaniel Martyniuk pokazał syna
Źródło zdjęć: © Instagram

Daniel Martyniuk w ostatnim czasie popadł w niełaskę swoich bliskich. Po tyradzie, jaką wytoczył w stronę swojej żony, podjął się pracy na budowie w Hiszpanii. Syn gwiazdora disco polo na dodatek zaczął publicznie kajać się przed Faustyną, ale nie trzeba było czekać długo na jego kolejną niepokojącą relację. Martyniuk w ubiegłym tygodniu wrzucił do sieci zdjęcia muszli klozetowej, domagając się "zwrotu latarni".

Tymczasem w mediach społecznościowych pojawiła się następna publikacja potomka króla disco polo. Jeśli liczyliście na kolejne nadawanie szyfrem ze zdjęciem stopy, to uspokajamy: nie tym razem.

Marcin Miller o relacjach z Zenkiem Martyniukiem.

Daniel Martyniuk pokazał swojego syna

Martyniuk zamieścił na Instagramie zdjęcie swojego kilkumiesięcznego syna, Floriana. Do fotki z maluchem dorzucił jednak niewiele mówiący opis.

Florian 'Iron Man' Mickey Mouse Rulez - podpisał fotkę.

Dlaczego Iron Man i czemu Myszka Miki? Tego nie wiadomo. Podpowiedzią może być dołączony do fotografii utwór zespołu Black Sabbath o tytule "Iron Man".

Medialna wrzawa wokół Daniela z pewnością nie służy gwiazdorowi disco polo oraz jego całej rodzinie. Na ten moment nie wiadomo, czy Faustyna wybaczyła już Martyniukowi. W połowie września odpisała mu jednak na komentarz i zasugerowała tym samym, że jest jeszcze szansa na naprawę wyrządzonych szkód.

Cieszymy się oboje, że pracujesz, starasz się, też kochamy cię i tęsknimy. Jesteś dla nas ważny - napisała wówczas żona Daniela.

Myślicie, że się pogodzą?

Daniel Martyniuk pokazał syna
Daniel Martyniuk pokazał syna © Instagram
Daniel Martyniuk
Daniel Martyniuk © Instagram
Daniel Martyniuk
Daniel Martyniuk © Instagram
Daniel Martyniuk
Daniel Martyniuk © Instagram
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą