Edward Miszczak o Chajzerze: "Bozia mu dała talent, a potem mu go ODEBRAŁA". Wspomniał też o śmierci syna Filipa. Dziennikarz już odpowiedział
Edward Miszczak w najnowszym wywiadzie prawił na temat "zmarnowanego potencjału i nieprzerobionych traum" Filipa Chajzera. Dziennikarz postanowił ustosunkować się do słów dyrektora programowego Polsatu, który niedawno ponownie przyjął go pod swoje skrzydła.
Edward Miszczak zaliczany jest do grona najbardziej wpływowych osób w polskiej branży medialnej. Po głośnym rozstaniu ze stacją TVN, od kilku lat realizuje się jako dyrektor programowy Polsatu. 71-latek wciąż aktywnie komentuje rzeczywistość telewizyjną i nie unika wyrażania własnych, często bezpośrednich opinii. Udzielając wywiadu Żurnaliście, wspomniał o Filipie Chajzerze, z którym współpracował przez długi czas, a pod koniec marca ponownie przyjął go pod swoje skrzydła, oferując posadę reportera w programie "Halo tu Polsat".
TYLKO U NAS! Edward Miszczak MA ŻAL do Dody! "Fajnie, że zrobiłem tego bana"
Edward Miszczak ostro podsumował Filipa Chajzera
Miszczak przedstawił w rozmowie z Żurnalistą dość złożoną ocenę dziennikarza. Z jednej strony podkreślił jego charyzmę i swobodę w pracy przed kamerą, z drugiej - nie krył rozczarowania tym, jak rozwinęła się jego ścieżka zawodowa. Zasugerował przy tym, że Filip dysponował dużym potencjałem, który nie został w pełni wykorzystany. Odniósł się również do trudnych doświadczeń życiowych dziennikarza, dając do zrozumienia, że mogły one wpłynąć na jego decyzje zawodowe i sposób funkcjonowania w mediach. Mimo krytycznych uwag zaznaczył jednak, że decyzja o ponownym zatrudnieniu Chajzera w Polsacie nie była przypadkowa.
Filip Chajzer to jest niesamowita dla mnie postać. On ma dwukrotny dotyk Bozi. Najpierw mu dała talent, a potem mu zabrała (...) To jest facet, który myślę nie przerobił śmierci swojego dziecka, nie odbył żadnej terapii. I myślę, że jakieś mafie medialne, które decydują o tym, czy wspieramy Agnieszkę Szulim, czy wspieramy Dodę, się do niego dorwały. Poległ na polu, że lansuje się tak bardzo na rynku, że podał do mediów szczegóły śmierci swojego dziecka. (...) W pewnym momencie on potrzebował pomocy, dużej pomocy. Przyjąłem go do pracy tylko dlatego, że jest mistrzem w tzw. sondzie ulicznej. Nie znam innego reportera, który by świetnie robił te sondy
Filip Chajzer odniósł się do mocnych słów Edwarda Miszczaka
Na reakcję ze strony Filipa Chajzera nie trzeba było długo czekać. Dziennikarz ustosunkował się do słów Żurnalisty i Miszczaka na temat "zmarnowanego potencjału" i "odebrania talentu przez Bozię" za pośrednictwem InstaStories.
Nie czuję się zmarnowanym potencjałem. Nie uważam też, żeby Matka Boska postanowiła mi odebrać talent. To nie w jej stylu. Pozdrawiam, Filip - napisał 41-latek.
Niezależnie od tego, czy się to komuś podoba - każdy ma prawo do swojej historii. Bez powierzchownych ocen. Dziękuję za Państwa zaufanie - dodał po chwili.
Chajzer zostawił również komentarz pod fragmentem wywiadu z Miszczakiem, który pojawił się na instagramowym profilu Żurnalisty.
Osobiście bardzo smutny i przykry fragment Państwa show. Czy profesjonalny - nie mi oceniać - czytamy pod postem.
Zobacz także: Edward Miszczak WYRZUCIŁ Szymona Majewskiego za reklamę banku. "Dzięki mnie ZAROBIŁ BAŃKĘ"