Influencer, który "OKRADŁ" HOTEL ze śniadania, tłumaczy się rapową piosenką. Twierdzi, że to był żart (WIDEO)
Edzio Rap nagrał film, w którym sprawdzał, czy uda mu się zjeść śniadanie w hotelu i nie zapłacić za nie ani grosza. Kiedy spadła na niego fala krytyki, influencer zasłania się tym, że wideo powstało "jako żart". Bawi was takie poczucie humoru?
Piotr Bylina, szerzej kojarzony jako Edzio Rap, kiedyś popularność budował sobie na bitwach freestyle'owych, natomiast dziś jest... tiktokerem. Edzio zgromadził wierne grono odbiorców, ale jednocześnie nie brakuje osób, które krytykują jego twórczość. Wielu internautów uważa, że jego content zwyczajnie mrozi. Influencer tworzy głównie humorystyczne scenki sytuacyjne, które opowiada w formie rapowanego storytellingu. W podobnym stylu przedstawił historię, w której pokazał, jak… próbował zjeść hotelowe śniadanie, mimo że nie był gościem obiektu.
Edzio nagrał film, na którym "z ulicy" wbija do hotelowej restauracji i podaje pracownicy zmyślony numer pokoju, aby najeść się do syta. Sytuacja wzbudziła ogromne kontrowersje - do tego stopnia, że do krytyki influencera przyłączył się nawet Łukasz "Juras" Jurkowski, żywa legenda polskiego MMA.
Edzio postanowił wyjaśnić, co tak naprawdę się wydarzyło.
Wpadka w "Kocham Cię, Polsko!". Milowicz wyłożył się na prostym zadaniu matematycznym
Edzio Rap tłumaczy, że film z hotelu był zwykłym prankiem
Influencer kilka dni po wrzuceniu viralowego filmiku z hotelu postanowił sprostować całą sytuację.
Naprawdę miałem w hotelu normalne zameldowanie i miałem tam opłacony pokój ze śniadaniem. Więc podałem tej pani numer pokoju mojego
Następnie dodał, że film powstał jako zwykły żart. Więc w celach humorystycznych wy możecie humor zwracać, jak to się teraz mówi "wszystko tylko nie praca" - powiedział.
On jeszcze odliczył sobie ten nocleg i śniadanie od podatku, bo to content; Aha, na ile like pójdziesz do pracy; No to po co oszukiwać - komentują internauci.