Jessica Alves wybrała się NA RANDKĘ do opery. Tak dziś wygląda "żywy Ken", który zapragnął być "Barbie" (ZDJĘCIA)
Liczne ingerencje w aparycje sprawiły, że Jessica Alves jest dziś prawdziwą ulubienicą paparazzi. Ostatnio celebrytka została przyłapana, gdy zmierzała do opery. Tego dnia nie była sama.
Jeszcze do niedawna operacje plastyczne były tematem tabu. Pozostawały one w sferze tematów niewygodnych czy rzadko poruszanych publicznie. Dziś podejście do medycyny estetycznej i wszelkich urodowych poprawek diametralnie się zmieniło. Dla niektórych to nawet narzędzie do budowania rozpoznawalności i medialnej kariery.
ZOBACZ TAKŻE: Tak dziś wygląda polski "żywy Ken". Na operacje plastyczne wydał już 100 TYSIĘCY ZŁOTYCH! "Bardzo się sobie podobam" (ZDJĘCIA)
Jedną z popularnych osobistości, której sława jest efektem nieustannego majstrowania przy aparycji, jest Jessica Alves. Brytyjka lata temu dała się poznać jako "Żywy Ken". Od pewnego czasu jest natomiast jedną ze słynniejszych ludzkich Barbie na świecie. Alves ma już na swoim koncie ponad 100 operacji plastycznych, za które zapłaciła minimum milion funtów, czyli około pięciu milionów złotych.
Dzięki licznym ingerencjom w wygląd Jessica stała się prawdziwą ulubienicą paparazzi. Fotografowie regularnie towarzyszą jej podczas wyjść na miasto, śledząc każdy jej krok czy relacjonując kolejne zmiany wizerunku. Ostatnio celebrytka została sfotografowana w drodze do opery. U jej boku pojawił się pewien mężczyzna. Czyżby randka?
ZOBACZ TAKŻE: Jessica Alves już przygotowuje się do operacji WSZCZEPIENIA MACICY w Brazylii: "Zrobię wszystko, aby ZOSTAĆ MAMĄ"
Tego dnia Alves postawiła na czerń. Jej stylizacja składała się z finezyjnej kreacji, która podkreślała efekty ciężkiej pracy chirurgów plastycznych. Sukienkę uzupełniały srebrne buty na obcasie oraz opadające blond pukle.