Joanna Liszowska miała problem z córkami. Musiała iść do specjalisty. "Tyle pracy człowiek włożył"

Joanna Liszowska w ostatnim czasie musiała się zmierzyć z problemami wychowawczymi. Przestała rozumieć nastoletnie córki i musiała zasięgnąć rady specjalisty. Dzięki psycholożce zrozumiała, jak ma z nimi rozmawiać.

Joanna Liszowska przestała rozumieć córki. Musiała zasięgnąć rady psychologaJoanna Liszowska przestała rozumieć córki. Musiała zasięgnąć rady psychologa
Źródło zdjęć: © AKPA, Instagram

Joanna Liszowska przed laty wyszła za szwedzkiego milionera Ola Serneke, z którym doczekała się dwóch córek - StelliEmmy. Niestety, miłość małżonków nie przetrwała próby czasu i podjęli decyzję o rozstaniu.

Ostatecznie para rozwiodła się w 2018 roku i zgodnie z zamierzeniem, udało im się uniknąć medialnego rozgłosu, bowiem o wszystkim dowiedzieliśmy się dopiero po roku. Dziś Joanna Liszowska stara się na nowo układać życie rodzinne, ale nie zawsze jest łatwo.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Joanna Liszowska ocenia występy Anity Sokołowskiej w "Tańcu z Gwiazdami". Wróciłaby do programu?

Joanna Liszowska miała problemy wychowawcze z córkami

Joanna Liszowska mieszka z dwiema nastoletnimi córkami. Pomimo lat ciężkiej pracy nad budowaniem dobrych relacji z Emmą i Stellą nie wszystko idzie po jej myśli. Dziewczynki wkroczyły w buntowniczy wiek i na wszelkie cenne rady mamy odpowiadają "No i?". Aktorka w rozmowie z Marzeną Rogalską wyznała, że nie miała pojęcia, jak sobie z nimi poradzić i udała się do pobliskiego psychologa.

Ja rozumiem, że nie rozumiem (dop. red. - moich córek), bo rzeczywiście przestałam rozumieć. (...) Tyle pracy człowiek włożył w naprawdę fajne relacje, jakie mamy, które chcę pamiętać, bo wiem, że to mi się przyda... Ale zaczyna się to przeobrażać, więc nie mogę tego brać osobiście i chciałabym to zrozumieć. Po prostu poszłam do pani psycholog i powiedziałam, że przychodzę do niej po radę - wyznała Joanna Liszowska w "Rogalska Show".

Joanna Liszowska zaczęła zdecydowanie luźniej podchodzić do problemów córek i daje im przestrzeń na to, aby same się przed nią otwierały.

Ja zrozumiałam, skąd się to bierze i natychmiast po prostu wyluzowałam. W momencie, kiedy wyluzowałam, bo rozumiałam skąd się to bierze (...) to zaczęło funkcjonować - dodała.

Joanna Liszowska
Joanna Liszowska © AKPA | AKPA
Joanna Liszowska
Joanna Liszowska © AKPA | AKPA
Joanna Liszowska
Joanna Liszowska © AKPA | AKPA
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą