Joanna Racewicz wysiada na mróz z auta za ćwierć MILIONA złotych i mknie do restauracji na spotkanie z TAJEMNICZYM MĘŻCZYZNĄ (ZDJĘCIA)
Joannę Racewicz sfotografowano na Śródmieściu. Prezenterka wybrała się do jednego z lokali gastronomicznych, gdzie czekał na nią m.in. tajemniczy szatyn.
Joanna Racewicz zdobyła popularność dzięki pracy w "Panoramie". Następnie pracowała w TVN, by po kilku latach znów wrócić do nadawcy publicznego. W 2018 roku została jednak zwolniona z TVP, co odbiło się w mediach szerokim echem. Aktualnie związana jest Polsatem, pisze książki i spełnia się w roli trenerki wystąpień publicznych. Jest też aktywna w social mediach, gdzie nie tylko porusza ważne społecznie tematy, ale i dzieli się swoją prywatnością. 52-latce zdarza się publikować zdjęcia 17-letniego syna i wspominać zmarłego w katastrofie smoleńskiej męża.
Z racji tego, że Asia jest dziś już nie tylko dziennikarką, ale i celebrytką, może liczyć na zainteresowanie ze strony stołecznych paparazzi.
Zobacz też: Obładowana zakupami Joanna Racewicz znów zaparkowała swojego Lexusa za ćwierć MILIONA na zakazie (ZDJĘCIA)
Ostatnio znów "przyłapali" ją w prywatnej sytuacji. Racewicz po raz kolejny poruszała się po mieście swoim wartym ćwierć miliona złotych lexusem. Tym razem pojechała nim na Śródmieście. Po wyjściu z rozgrzanego auta założyła na siebie ciepłą kurtkę i czapkę, i w towarzystwie równie opatulonej kobiety pognała do jednej z restauracji. Tam czekali na nich jeszcze jedna pani i tajemniczy mężczyzna. W oczekiwaniu na zamówione jedzenie, ekipa spokojnie gawędziła.
Zobaczcie zdjęcia. Jak myślicie, o czym rozmawiali?
Joannę Racewicz sfotografowano na spotkaniu z mężczyzną i dwoma kobietami.