Przed laty ogromną popularnością cieszył się "Big Brother". Za sprawą formatu słynny dom Wielkiego Brata opuściło kilka wyjątkowo "barwnych" osobistości, które na dłużej zadomowiły się w rodzimym show-biznesie. W tym zacnym gronie jest chociażby Jola Rutowicz, która wzięła udział w czwartej edycji reality show.
Ekstrawagancki styl czy kontrowersyjne zachowanie niewątpliwie przyciągnęły uwagę widzów i sprawiły, że Jola zapisała się w ich pamięci. W przypadku celebrytki znakiem rozpoznawczym był też wizerunek pełen kiczu i różowych akcentów. Jej nieodłącznym towarzyszem był natomiast... pluszowy jednorożec.
ZOBACZ TAKŻE: Kontrowersje, romanse i wycięte sceny - oto największe tajemnice "Big Brothera". "Ten pomysł wydawał się szalony"
Jola Rutowicz drwi ze swojego starego wizerunku
Dziś celebrytka tytułująca się Jollie Rutowicz, wiedzie sobie spokojne życie za oceanem u boku majętnego ukochanego. Oczywiście swoją codziennością ochoczo chwali się na Instagramie. Warto dodać, że 41-latka nie tylko stanowczo odcina się teraz od dawnego wizerunku, ale również twierdzi, że już inną osobą.
Ostatnio Rutowicz pochwaliła się w sieci zdjęciami z Halloween. W tym roku przebrała się za samą siebie sprzed 15 lat. W najnowszej publikacji znów nawiązała do swojego starego wizerunku oraz słynnego jednorożna. Na nagraniu przy drinku zaprezentowała różne minki i drwiła z tego, że niektórzy wciąż kojarzą ją z pluszakiem.
Gdy słyszę jak ludzie mówią" "nadal ujeżdżam jednorożce" - podpisała nagranie.
Humor dopisuje?
ZOBACZ TAKŻE: QUIZ: Kiedyś to o nich mówiło się najczęściej. Sprawdź, czy rozpoznasz dawnych celebrytów