Julia Wieniawa GORZKO o Kościele: "To podejście do człowieka, że ma ciągle żałować za grzechy, to jest smutne, to mnie ODSTRASZAŁO"
Podczas nowego wywiadu, który zahaczył o wiele różnych wątków, Julia Wieniawa została zapytana o podejście do wiary. Otwarcie przyznała, że jako nastolatka aktywnie działała na rzecz swojej parafii, ale z czasem zaczęła oddalać się od Kościoła. Piosenkarka zdradziła, co najbardziej odstrasza ją w samej instytucji i dlaczego zaniechała chodzenia na msze.
Wiara niewątpliwie jest jedną z najbardziej osobistych sfer naszego życia. Pomimo tego wielu znanych i lubianych otwiera się na ten temat, przeważnie deklarując miłość do Stwórcy, która jednak nie idzie w parze z angażowaniem się w praktyki religijne. Z takiego założenia wychodzi m.in. Małgorzata Rozenek. Prezenterka wywodzi się z rodziny o silnym przywiązaniu do tradycyjnych wartości, lecz jako dorosła kobieta świadomie przestała uczestniczyć w życiu kościelnym. Zdarzają się jednak wyjątki, które wręcz szczycą się podążaniem drogą Boga i dają przykład swojej miłości do bliźniego.
O swoje podejście do religijności i wyznaczony kierunek duchowości została zapytana również Julia Wieniawa. Jedna z najbardziej wpływowych postaci polskiego show-biznesu gościła w podcaście influencerki Oliwii Nincevic, w którym po raz kolejny tłumaczyła się ze słynnej wypowiedzi o biedzie będącej stanem umysłu. Rozmowa nabrała znacznie poważniejszego tonu, kiedy młoda aktorka i wokalistka zaczęła tłumaczyć się z odwrotu od instytucji Kościoła.
Pochodzę z rodziny wierzącej w Boga, katolickiej, chrześcijańskiej, natomiast ja miałam taki moment odsunięcia się od Kościoła. Nie do końca lubię tę instytucję. Nie podoba mi się, że te kościoły są takie zawsze wielkie, wysokie, całe w złocie. To podejście do człowieka, że ma tylko ciągle żal za grzechy, że to wszystko jest takie zawsze smutne, to mnie odstraszało jako dziecko. Z drugiej strony to właśnie ksiądz, który uczył mnie religii, sprawił, że w sumie trochę jestem tu gdzie jestem. Uczył gry na gitarze, poszłam do niego na parę zajęć i powiedział, że mam ogromny talent wokalny. On mi znalazł szkołę musicalową i mnie tam pchnął, a ta szkoła musicalowa była pierwszą trampoliną do castingu do "Rodzinki.pl" i potem już poszło
Joanna Krupa o wierze w Boga: "Nie chcę wyjść na wariatkę, ale moja mama widziała Jezusa"
Julia Wieniawa oddaje się codziennej modlitwie
Półżartem, półserio jurorka "Mam talent!" przyznała, że wspólnota wiernych stanowiła jej pierwszą widownię. Jak wspomniała, w każdą sobotę uczęszczała na próby chóru kościelnego, a następnego dnia była wyznaczana do śpiewania psalmów. To jednak zamierzchła przeszłość. Dziś 27-latka patrzy na Kościół przez pryzmat obowiązujących podziałów i wskazanego przez nią coraz bardziej widocznego oddalania się od jego pierwotnych założeń.
Kościół wszedł w politykę. To sprawiło, że odsunęłam się, ale nadal wierzyłam i wierzę w Boga. Nie wiem, czy jest to pan w długich włosach z brodą, natomiast wierzę w energię, wierzę, że na pewno coś jest i śmiem twierdzić, że wszelkie religie typu buddyzm czy wierzenie w Allaha itd., to jest tak naprawdę wiara w tę całą energię, tylko trochę pod inną postacią
Julia Wieniawa podczas wywiadu ubolewała nad wciąż toczącymi się wojnami na tle religijnym. Na koniec tego wątku zdradziła, jak wygląda jej osobista relacja z Panem.
Wierzę, że jest ktoś, kto nade mną czuwa, kto mnie prowadzi. To, czego o też mnie na pewno nie wiecie - ja się modlę codziennie przed snem. Nie jest to odmawianie różańca, ale rozmawiam z moim Bogiem i zawsze zaczynam swoją rozmowę od wdzięczności za to, co mam. Wymieniam wszystko za co jestem wdzięczna w swoim życiu, a następnie z pokorą i miłością proszę o wsparcie następnego dnia albo żeby coś mi się udało
Mądre słowa?