Kanye West i organizator jego koncertu w Polsce zabrali głos! "Przeszedłem epizod PSYCHOZY. Mam nadzieję na przebaczenie"
W związku z tym, że koncert Kanye Westa w Chorzowie stoi pod znakiem zapytania, raper zdecydował się wystosować list otwarty. O oświadczenie pokusił się także organizator głośnego wydarzenia.
Kanye West, znany zarówno jako muzyk, jak i projektant mody, przez lata wyznaczał nowe kierunki w muzyce i kulturze popularnej. Jego innowacyjne podejście do produkcji i modyfikacji dźwięku stało się legendą, a albumy takie jak "Graduation" i "My Beautiful Dark Twisted Fantasy" zdobyły uznanie krytyków i fanów. Jednakże w ostatnim czasie znacznie częściej mówi się o nim nie w kontekście jego twórczości, a o kontrowersjach. Raper dał się poznać za sprawą swojego nieprzewidywalnego zachowania i krzywdzących niektóre środowiska wypowiedzi. W zeszłym roku 48-latek nie tylko popełnił kilka antysemickich i homofobicznych wpisów, ale i postanowił ruszyć ze sprzedażą koszulek ze swastyką.
Anja Rubik komentuje zachowanie Kanye Westa
Sprzeciw wobec koncertu Kanye Westa w Polsce
Nic dziwnego, że jego niedawno ogłoszony koncert w Chorzowie stanął pod znakiem zapytania. Występowi artysty w Polsce sprzeciwia się bowiem Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego.
Organizator koncertu Kanye Westa zabiera głos
Głos zdecydował się zabrać organizator wydarzenia, projekt HAŁAS!, który zapewnił, że West jest świadomy sytuacji w Polsce i wyraża gotowość do współpracy oraz rozmowy z ministerstwem kultury i innymi podmiotami zaangażowanymi w debatę publiczną wokół koncertu. Zwrócono uwagę także na to, że muzyk okazał "skruchę".
(...) Z pełną powagą traktujemy wszystkie głosy niepokoju, które pojawiają się w związku z wcześniejszymi wypowiedziami i zachowaniem artysty. Ze szczególnym szacunkiem odnosimy się do wszystkich osób dotkniętych tymi słowami, w tym do przedstawicieli społeczności żydowskiej. Antysemityzm, mowa nienawiści i jakakolwiek forma wykluczenia są całkowicie sprzeczne z wartościami, które powinny towarzyszyć wydarzeniom artystycznym. (...) Artysta deklarował w ostatnim czasie skruchę za swoje wcześniejsze działania oraz gotowość do podjęcia kroków prowadzących do dialogu i naprawy. Wierzymy, że zmiana jest możliwa, jeśli towarzyszą jej odpowiedzialność, refleksja i konkretne działania. (...) Dołożymy wszelkich starań, aby planowany koncert odbył się w atmosferze bezpieczeństwa i szacunku. Naszym obowiązkiem jest dbać o najwyższe standardy organizacyjne oraz o to, by koncert został przygotowany z pełnym uwzględnieniem wrażliwości społecznej wokół tej sytuacji. (...) - czytamy w oświadczeniu.
Kanye West wystosował list otwarty. Pisze o zmaganiach z chorobą
O komentarz pokusił się nawet sam były mąż Kim Kardashian. W przesłanym do redakcji Pudelka liście otwartym wytłumaczył, z jakimi problemami przez lata się mierzył oraz zwrócił się z prośbą o "cierpliwość i zrozumienie". Kanye m.in. wrócił wspomnieniami do wypadku samochodowego, w wyniku którego uszkodził płat czołowy mózgu. Otworzył się też na temat choroby afektywnej dwubiegunowej, która ma być skutkiem odbytego przed laty urazu. Wskazał, że jego epizody były wynikiem tego, że został źle zdiagnozowany.
(...) Kiedy doświadczasz manii, nie odczuwasz, że robisz coś złego. Czujesz się niezwyciężony. Czujesz, że wszystko ma sens. Wierzyłem, że widzę świat wyraźniej niż kiedykolwiek wcześniej - gdy w rzeczywistości traciłem kontakt z rzeczywistością. Po epizodach zawsze przychodziło załamanie. Wstyd. Zakłopotanie. Próby posklejania relacji, które zostały zniszczone w chwili, gdy nie miałem nad sobą kontroli. Te chwile głęboko mnie prześladowały. (...) - wyjaśnił.
Zaznaczył, że jest mu przykro z powodu, iż stracił zaufanie fanów. Zapewnił jednak, że w zeszłym roku przeszedł leczenie i dobrano mu odpowiednie leki.
(...) W 2025 roku przeszedłem długi, dziewięciomiesięczny epizod psychozy, paranoi i impulsywnych zachowań, które zniszczyły moje życie. Hospitalizacja, intensywne badania neurologiczne i leczenie pozwoliły lekarzom właściwie zrozumieć, co się działo w moim mózgu. (...) - przekonywał, dodając na zakończenie:
(...) Nie proszę o sympatię ani o taryfę ulgową. Mam nadzieję na wasze przebaczenie. Ten list piszę przede wszystkim, prosząc o cierpliwość i zrozumienie, gdy uczę się na nowo, kim jestem.
Przekonał Was?