Karolina Szostak pokazała się BEZ MAKIJAŻU. "Rano, wieczorem, nie widzę różnicy" (FOTO)
Karolina Szostak chętnie udziela się w mediach społecznościowych. Nie stroni również od zdjęć bez makijażu. Tym razem prezenterka zaprezentowała, jak jej twarz zmienia się w zależności od pory dnia. Duża różnica?
Karolina Szostak w polskim show-biznesie obecna jest od lat. Prezenterka przez prawie całą medialną karierę związana jest z redakcją sportową Polsatu. Już w przyszłym roku będzie świętować jubileusz 30-lecia pracy w słonecznej stacji. Oczywiście sporą uwagę przyciąga nie tylko jej praca, ale także metamorfoza, jaką kiedyś przebyła.
Z pewnością wiele osób wciąż pamięta, jak Karolina chwaliła się na prawo i lewo swoją spektakularną utratą kilogramów. Z biegiem czasu dopadł ją jednak efekt jo-jo. Obecnie 50-latka przekonuje, że nie osłabiło to jej poczucia wartości. Jest również zwolenniczką samoakceptacji.
ZOBACZ TAKŻE: Karolina Szostak przemierza warszawskie ulice w kurtce za 2 tysiące złotych i z torebką Prady. Stylowo? (ZDJĘCIA)
Karolina Szostak o figurze: Ja mam po prostu taką sylwetkę
Prezenterka sportowa nie stroni od mediów społecznościowych. Najczęściej wrzuca tam fotki wykonane lustrze albo selfie, na których pozuje w pełnym makijażu. Karolina nie boi się jednak zdjęć w nieco bardziej "naturalnej" wersji. Również takie czasami trafiają na jej profil.
Karolina Szostak pokazała się bez makijażu
Jakiś czas temu gwiazda Polsatu zaprezentowała w sieci zdjęcie twarzy i tłumaczyła, jak światło oraz makijaż mogą wpłynąć na zmiany w wyglądzie. Tym razem zdecydowała się pokazać, jak jej lico zmienia się zależnie od pory dnia.
Rano, wieczorem, nie widzę różnicy. 50+ nos idealny - podpisała.
Spostrzeżenia oraz zdjęcia 50-latki nie mogły przejść bez echa. W sekcji komentarzy pod publikacją jeden z internautów napisał, że "pesel czasami przekłamuje". Karolina Szostak szybko mu odpowiedziała.
Myli się w dobrą stronę. I to nie pesel, tylko pora dnia - stwierdziła.
Ma rację?
ZOBACZ TAKŻE: Karolina Szostak ciuła na torebkę wartą małą fortunę: "Kosztuje tyle, co MAŁY, FAJNY SAMOCHÓD"