Koniec procesu syna Mette-Marit, który był oskarżony o gwałty. Co z wyrokiem?
Proces Mariusa Borga Hoiby'ego, 29-letniego syna księżnej koronnej Mette-Marit, zakończył się. Wiadomo, co z wyrokiem.
Proces 29-letniego Mariusa Borga Hoiby'ego, syna księżnej koronnej Mette-Marit, dobiegł końca w sądzie rejonowym w Oslo. Pomimo licznych zarzutów o gwałty i handel narkotykami sąd nadal nie ogłosił wyroku. Podczas procesu pasierb następcy tronu norweskiego nie krył emocji - w kilku momentach płakał na sali sądowej. Prokuratura domaga się kary więzienia.
Julia Wieniawa przyłapana na mieście z piłkarzem! Nie jest Polakiem
Syn księżnej Mette-Marit został uznany za winnego
W czwartek 19 marca zakończyły się przesłuchania w sprawie Mariusa Borga Hoiby'ego. Spośród 40 zarzutów wobec starszego syna księżnej koronnej Mette-Marit, sąd podtrzymał 39. Pomimo że prokuratura wnosiła o karę siedmiu lat i siedmiu miesięcy więzienia, sąd nie ogłosił jeszcze wyroku. Zagraniczne media podają, że decyzja w sprawie zapadnie dopiero "w późniejszym terminie".
Obrońca Borga Hoiby'ego podważa wiarygodność dowodów
Obrońca Hoiby'ego, Sekulic, zakwestionował przedstawiane dowody, podkreślając brak jednoznacznych materiałów potwierdzających zarzuty gwałtu. W trakcie procesu przesłuchano około 70 świadków oraz zaprezentowano liczne wiadomości i nagrania. Sekulic podważał również wiarygodność ofiar, zaznaczając jednocześnie, że choć niektóre zachowania oskarżonego były "niesympatyczne", nie powinny one wpływać na ostateczną decyzję sądu.
To, co można określić jako niewłaściwe zachowanie, zły charakter, a czego nie można ukarać na podstawie przepisów karnych, powinno zostać pominięte. To nie ma znaczenia.
Zwracając uwagę na społeczną wagę zarzutów, prokurator Henriksbo zaznaczył, że nie może być pobłażania dla przemocy w bliskich relacjach. Podkreślił, że odpowiedzialność karna nie może być omijana przez uczestników życia publicznego, co powinno znaleźć swoje odzwierciedlenie w przyszłym wyroku.