Trwa proces syna Mette-Marit. Była dziewczyna prosiła norweską księżną, by skierowała go na ODWYK. "MUSICIE MU POMÓC"
Marius Borg Høiby we wtorek odniósł się do zeznań swojej byłej dziewczyny i stwierdził, że atakuje ona dobre imię norweskiej rodziny królewskiej. Nora Haukland wyznała przed sądem, że prosiła matkę oskarżonego, by skierowała go na odwyk.
Nad norweską rodziną królewską zawisły czarne chmury. Najpierw ujawniono powiązania księżnej Mette-Marit z Epsteinem, a potem jej syn został aresztowany po tym, jak miał się dopuścić napadu z nożem. Stało się to kilka dni przed startem procesu, w którym prokuratura stawia mu 38 zarzutów. Za wszystkie łącznie grozi mu 16 lat pozbawienia wolności. W akcie oskarżenia znalazły się między innymi cztery gwałty, wykroczenia drogowe oraz przestępstwa narkotykowe.
4 lutego Marius Borg Høiby przyznał się przed sądem do części mniej poważnych zarzutów. Zaprzeczał jednak, że dopuścił się przestępstw na tle seksualnym. Na koniec trzeciego tygodnia procesu, w piątek 20 lutego, zeznawała jego była partnerka, Nora Haukland. Influencerka opisała wielokrotne akty przemocy, których miał się dopuścić.
Dawid Woliński wspomina imprezę z Dominikiem Tarczyńskim: "Lubię poznawać ludzi"
Marius Borg Høiby oskarża byłą partnerkę o atak na rodzinę królewską
We wtorek, 24 lutego, była partnerka oskarżonego ponownie pojawiła się w sądzie. Opowiedziała o sytuacji po rozstaniu, kiedy skontaktowała się z nią księżna Mette-Marit, szukająca syna. Nora Haukland miała znaleźć swojego eks i odwieźć do Skaugum, gdzie wówczas mieszkał. Influencerka miała też prosić matkę Mariusa, by skierowała go na odwyk.
Marius poszedł wziąć prysznic, a ja zostałam z jego mamą i Haakonem, i wtedy się załamałam. Powiedziałam im: "Musicie mu pomóc, nie widzicie, że potrzebuje pomocy?". A oni odpowiedzieli: "To nie twoja sprawa". Nalegałam: "Nie, ale zróbcie coś. Wyślijcie go na odwyk, to źle się skończy" - relacjonowała.
Tego samego dnia Marius Borg Høiby odniósł się do słów byłej partnerki. Widocznie poruszony stwierdził, że słowa Nory Haukland mają na celu oczernienie rodziny królewskiej.
Siedzi i mówi, że nie próbowali mi pomagać. To, w jaki sposób stara się ich poświęcić dla własnych korzyści… Zupełnie tego nie rozumiem - mówił łamiącym się głosem.
Kontynuując wątek, podkreślał, że jego mama i książę koronny zawsze starali się mu pomóc.
Mama i Haakon zawsze byli niezwykle życzliwi — zarówno wobec Nory, jak i wobec mnie — i pomagali mi na wszelkie możliwe sposoby. Nie zrobili nic innego, jak tylko mi pomagali. To, jak ona ich przedstawia, doprowadza mnie do szału. Naprawdę brakuje mi słów. Od tego chciałem zacząć - wyznał.
Przed sądem odniósł się także do zeznań Nory Haukland z piątku. Wówczas była partnerka oskarżonego stwierdziła, że mieli się przenieść do Skaugum, by Marius zerwał z imprezowym trybem życia, który prowadził w Oslo.
Opowiada, że rozmawiali o możliwości przeprowadzki, bo byłoby tam dalej od pokus i innych rozproszeń. To absurd — przeprowadziliśmy się do Skaugum, bo moja umowa najmu wygasła. (...) To po prostu kłamstwo. Myślę, że w swojej wersji wydarzeń bardzo chce przedstawić się jako jakaś Matka Teresa, jakbym bez niej nigdy sobie nie poradził - stwierdził.
Psycholog komentuje zachowanie syna księżnej
Psycholog dr Thomas Fuchs na prośbę "BUILD" przyjrzał się materiałom procesowym i ocenił zachowanie syna księżnej Mette-Marit.
Wydaje się prawdopodobne, że cierpi na obniżoną samoocenę. To może również tłumaczyć jego pozornie arogancką postawę - stwierdził.
Specjalista zwrócił także uwagę na możliwe problemy z kontrolą impulsów. Postawił pytanie o to, czy u oskarżonego występuje ADHD, a także czy było ono poprawnie zdiagnozowane i leczone. Przypomnijmy, że w sprawie pasierba księcia koronnego wielokrotnie powraca również wątek uzależnienia od narkotyków.