Książę William i księżna Kate pierwszy raz zabrali głos w sprawie akt Epsteina. "Ich myśli pozostają skupione na ofiarach"
Księżna Kate i książę William po raz pierwszy zabrali głos w sprawie przyjaźni Andrzeja Mountbattena-Windsora z Jeffreyem Epsteinem. Rzecznik Pałacu Kensington w ich imieniu przekazał, że następca tronu i jego żona są po stronie ofiar.
Departament Sprawiedliwości USA pod koniec stycznia odtajnił kolejną część akt związanych ze sprawą Jeffreya Epsteina. Dokumenty rzuciły nowe światło na relacje przestępcy z osobami znanymi z pierwszych stron gazet. Wśród nich znalazł się zhańbiony royals Andrzej Mountbatten-Windsor, który został sfotografowany, gdy klęczał nad leżącą kobietą. Na jaw wyszły także kulisy ich ostatniego spotkania, które, jak twierdził były książę, miało być jedynie pożegnaniem. Okazuje się, że spędził w jego rezydencji 9 dni.
Książę William i księżna Kate zabrali głos w sprawie
Jak nietrudno się domyślić, przedstawiciele brytyjskiej rodziny królewskiej znaleźli się w centrum zainteresowania prasy, oczekującej ich stanowisk w tej sprawie. Teraz książę William i księżna Kate wybrali się z oficjalną wizytą do Arabii Saudyjskiej. Podczas poniedziałkowego spotkania z dziennikarzami w Rijadzie rzecznik Pałacu Kensington zabrał w ich imieniu głos, podkreślając, że są po stronie ofiar.
Mogę potwierdzić, że książę i księżna Walii są głęboko zaniepokojeni kolejnymi doniesieniami. Ich myśli pozostają skupione na ofiarach - przekazał.
Zobacz także: Tancerka erotyczna żądała od Epsteina ĆWIERĆ MILIONA za "akty seksualne" odbyte z nim i Andrzejem... "Namawiali ją na TRÓJKĄT"
Przypomnijmy, że zhańbiony royals i jego była żona, Sarah Ferguson, która także pozostawała w bliskiej relacji z Epsteinem, już w październiku zostali pozbawieni tytułów i wynikających z nich przywilejów. W oświadczeniu informującym o wszczęciu procedury król Karol III i królowa Camilla również deklarowali, że myślami pozostają z ofiarami. Choć podczas niedawnej wizyty w Dedham monarcha zignorował pytanie reporterów.
Były książę Andrzej został zmuszony do opuszczenia swojej rezydencji w Royal Lodge i obecnie mieszka w tymczasowej posiadłości na Wood Farm w Norfolk. Miał tam wyczekiwać zakończenia remontu nieruchomości w March Farm, ale według najnowszych doniesień portalu Page Six, rodzina królewska być może będzie chciała jego przeprowadzki do znacznie odleglejszego miejsca.
Zobacz także: Sarah Ferguson i jej córki ZAPROSIŁY JEFFREYA EPSTEINA na... 50. urodziny Andrzeja! Kilka dni wcześniej wyszedł z więzienia