Tancerka erotyczna żądała od Epsteina ĆWIERĆ MILIONA za "akty seksualne" odbyte z nim i Andrzejem... "Namawiali ją na TRÓJKĄT"
Akta sprawy Jeffreya Epsteina wciąż skrywają wiele tajemnic. Okazuje się, że pewna tancerka erotyczna zażądała od finansisty ćwierć miliona dolarów. Powód? "Różne akty seksualne" z nim i Andrzejem. Czego jeszcze się dowiemy?
Od kilku dni sprawa Jeffreya Epsteina znów jest wiodącym tematem w mediach. Kolejne "modelki" kasują konta na Instagramie, a osoby publicznie, które przewijają się w aktach, dwoją się i troją, aby odciąć się od skompromitowanego finansisty.
Zobacz też: Kim jest Adrianna Mucińska Ross - Polka, która była TRZECIA w hierarchii Epsteina? "Układała mi życie"
Tancerka żądała od Epsteina 250 tysięcy dolarów
Poważny problem ma chociażby Andrzej Mountbatten-Windsor, do niedawna jeszcze jeden z royalsów. Ten nie tylko przewija się dość regularnie w ujawnionych dokumentach, ale też był stałym gościem na jego "Wyspie Pedofilów", na co są zresztą dowody w postaci zdjęć. Dobre relacje ze zhańbionym miliarderem miała też jego była żona, Sarah Ferguson.
Teraz na ciekawy (i równie obrzydliwy) wątek w aktach trafili dziennikarze serwisu Daily Mail. Z dokumentów wynika, że tancerka erotyczna żądała od Epsteina ćwierć miliona dolarów za "różne akty seksualne" odbyte z nim i Andrzejem. Kobieta, której danych nie ujawniono, była uczestniczką imprezy w domu finansisty w Palm Beach. Tam miała tańczyć dla obu panów, po czym ci poprosili ją - rozebraną już do bielizny - o trójkąt...
Zobacz także: Andrzej ZGŁOSZONY NA POLICJĘ w sprawie Epsteina: "To żądanie, żeby prawo traktowało wszystkich równo"
W wiadomości z marca 2011 roku prawnik kobiety twierdzi, że miliarder nie zapłacił kobiecie obiecanych 10 tysięcy dolarów. Pojawiła się też wzmianka, że widziała tam dziewczyny, które miały "nawet 14 lat", ale teraz już wiemy, że to akurat u Epsteina było normą. Podczas imprezy obsługa miała ją zaprowadzić do sypialni, w której finansista-pedofil przedstawił jej właśnie Andrzeja.
Moja klientka tańczyła dla obu mężczyzn i była rozebrana wyłącznie do bielizny. Panowie Epstein i Mountbatten-Windsor powiedzieli wtedy, że chcą odbyć z nią stosunek w trójkącie. Powiedziała, że zatrudniono ją do tańca, nie do seksu. Epstein stwierdził, że za taniec zapłaci jej później i przekonywał ją do odbycia różnych aktów seksualnych. Po tym, jak panowie zaspokoili swoje potrzeby, zaprosili ją na wycieczkę na Wyspy Dziewicze. Odmówiła. Pracowała jako tancerka, a została potraktowana jak prostytutka
Po odmowie wspólnego wyjazdu na Wyspy Dziewicze kobiecie zapewniono transport do klubu ze striptizem, w którym pracowała, ale otrzymała tylko 2 tysiące dolarów z obiecanych dziesięciu. Z początku nie chciała iść do sądu, ale zmieniła zdanie, bo "nie była dumna z tego, co działo się tej nocy". Za przemilczenie sprawy zażądała 250 tysięcy dolarów i dała Epsteinowi 9 dni na uregulowanie płatności.
Nie jest jasne, czy miliarder ostatecznie przystał na jej warunki, ani czy ustalał cokolwiek w tej sprawie z Andrzejem. Nie jest to natomiast pierwsza historia, w której pojawia się nazwisko eksroyalsa, bo Epstein miał regularnie "zaopatrywać go w dziewczyny, które są w jego typie". W 2010 roku jedną z nich miał nawet wysłać do Royal Lodge, a po stosunku Andrzej zaprosił ją... na herbatę w Pałacu Buckingham. Sprawa nie doczekała się komentarza ani ze strony Mountbatten-Windsora, ani ze strony royalsów.