Andrzej ZGŁOSZONY NA POLICJĘ w sprawie Epsteina: "To żądanie, żeby prawo traktowało wszystkich równo"
Były książę Andrzej Mountbatten-Windsor mierzy się obecnie z kolejnymi zarzutami związanymi z działalnością Jeffreya Epsteina. Według nowych informacji brat monarchy został zgłoszony na policję.
W piątek Departament Sprawiedliwości USA udostępnił kolejną część akt dotyczących sprawy Jeffreya Epsteina. Wśród nowych dokumentów obejmujących ponad 3 miliony stron, znalazło się także kilka wyjątkowo szokujących materiałów. Obecnie w mediach wręcz huczy od treści wiadomości, które zhańbiony finansista wymieniał z politykami i gwiazdami.
W dokumentach znalazły się również zdjęcia, na których widać Andrzeja Mountbatten-Windsora, byłego członka brytyjskiej rodziny królewskiej. Materiał, na którym były mąż Sarah Ferguson klęczy nad leżącą na podłodze tajemniczą kobietą wzbudził olbrzymie emocje i liczne pytania dotyczące księcia.
ZOBACZ TAKŻE: Książę Andrzej na nowych SZOKUJĄCYCH zdjęciach z akt Epsteina. Royals klęczy NAD KOBIETĄ (ZDJĘCIA)
Anja Rubik o nowej aplikacji HomeGirl i bezpieczeństwie kobiet. Mówi o sytuacji w USA. Czuje ulgę, że nie mieszka tam na stałe?
Atmosfera wokół brata króla Karola III jest obecnie wyjątkowa napięta. Sporo mówi się również o rzekomym udziale Andrzeja w całym procederze Epsteina. Po udostępnieniu wspomnianych akt pojawiły się zarzuty, że brat monarchy mógł być odpowiedzialny za sprowadzenie kobiet do Wielkiej Brytanii w celu wykorzystywania seksualnego.
Jedna z ofiar procederu twierdzi, że została wysłana do Wielkiej Brytanii przez Epsteina na specjalne życzenie Andrzeja. Kobieta, która miała wówczas 20 lat, przekazała, że po przylocie została zaproszona na herbatę do Pałacu Buckingham oraz posiadłości Royal Lodge.
Andrzej zgłoszony na policję w sprawie Epsteina
Według najnowszych doniesień, organizacja Republic postanowiła złożyć w tej sprawie zawiadomienie na policji. Ich zdaniem domniemane przestępstwa Andrzeja sięgają już 2010 roku i są przez to objęte ustawą o przestępstwach seksualnych z 2003 roku. Sam dyrektor generalny Republic, Graham Smith zdecydował się zabrać głos.
Metropolitan Police przez ponad dwie dekady ignorowała oskarżenia wobec Andrzeja. Przyniosło to wstyd policji oraz oznaczało zawód dla ofiar i całego kraju. Teraz policja musi podjąć działania. Chciałem mieć pewność, że nie będą mieli żadnej wymówki ani powodu, by dalej ignorować tę sprawę - stwierdził, cytowany przez "The Mirror"
Dlatego sam zgłosiłem domniemane przestępstwa, aby zostały formalnie zarejestrowane jako czyny popełnione na terenie Wielkiej Brytanii i by policja była zobowiązana do reakcji na oficjalne zawiadomienie. (...) Nie jest to osąd jego winy ani niewinności, lecz żądanie, by prawo traktowało wszystkich równo. Każda inna osoba stojąca w obliczu takich oskarżeń zostałaby już dawno zatrzymana i przesłuchana - dodał.
Ma rację?