Kylie Jenner od dawna uchodzi za niekwestionowaną królową metamorfoz. Fani, którzy pamiętają początki jej przygody z reality show "Z kamerą u Kardashianów", doskonale wiedzą, że 29-letnia dziś celebrytka wyglądała kiedyś jak zupełnie inna osoba. Cienkie wargi, delikatne rysy i naturalna sylwetka wraz ze skończeniem przez nią 18. roku życia odeszły jednak w zapomnienie. Miliarderka przez lata konsekwentnie budowała swoje imperium na wyidealizowanym wizerunku, stając się żywą reklamą kwasu hialuronowego, skalpela i silikonu. Choć przez długi czas uparcie wypierała się ingerencji chirurgów, z czasem jej ciało stało się sztandarowym przykładem "instagramowej urody", do której dążą miliony młodych kobiet na całym świecie.
WIDEOKrzysztof Gojdź KRYTYKUJE wygląd Kylie Jenner! (WIDEO)
Kylie Jenner chce powiększyć biust
Choć w ostatnim czasie najmłodsza córka Kris Jenner zdawała się iść w kierunku naturalności, np. rozpuszczając usta, zamiłowanie do powiększania kształtów najwyraźniej znów dało o sobie znać. Podczas najnowszego odcinka podcastu "Better Half", prowadzonego przez jej bliskie przyjaciółki - Anastasię "Stassie" Karanikolaou oraz Victorię Villarroel - Kylie bez ogródek wypaliła, co chodzi jej po głowie. Mimo że obecnie posiada pokaźne implanty o pojemności 445 cc, taki biust to dla niej wciąż za mało.
Naprawdę chcę, żeby były większe. Powtarzam to codziennie! Powinny być okazalsze i bardziej widoczne. Chcę, żeby moje piersi wchodziły do pokoju jeszcze przede mną! - wyznała, śmiejąc się.
Prowadzące wywiad natychmiast podchwyciły temat, żartując z jej "obsesji na punkcie wielkich biustów" i przypominając, że kolejną operację planowała jeszcze przed skończeniem 30 lat. Jennerka przyznała, że korektę prawdopodobnie odłoży na po trzydziestce, ale za to przed tą magiczną granicą skusi się na... kolczyk w pępku.
Kylie Jenner niedawno twierdziła, że żałuje operacji piersi
Deklaracje o kolejnej operacji brzmią wyjątkowo osobliwie w ustach gwiazdy, jeśli przypomnimy sobie jej wynurzenia sprzed paru lat. W jednym z odcinków "The Kardashians" Jennerka ze łzami w oczach wspominała swoją pierwszą operację biustu, którą przeszła potajemnie w wieku zaledwie 19 lat - niedługo przed narodzinami córki Stormi. Zapewniała wówczas, że strasznie tego żałuje, a gdyby mogła cofnąć czas, nigdy nie oddałaby się w ręce chirurga. Przestrzegała też młode dziewczyny i deklarowała, że nie byłaby zadowolona, gdyby jej pociecha zdecydowała się na poprawianie urody w tak młodym wieku.
Zrobiłam sobie biust, zanim urodziła się Stormi. W ciągu sześciu miesięcy od urodzenia Stormi - a nie zakładałam, że będę mieć dziecko w wieku 20 lat - piersi wciąż się goiły. Miałam piękny biust, naturalne piersi - po prostu cudowne, idealny rozmiar, wszystko idealne. I oczywiście żałowałam, że w ogóle zdecydowałam się na ten zabieg. Każdej osobie, która o tym myśli, radziłabym poczekać, aż urodzi dzieci. No i oczywiście mam córkę. Byłabym załamana, gdyby w wieku 19 lat chciała poprawiać swoje ciało. Jest najpiękniejszą istotą na świecie. Chcę być dla niej najlepszą mamą i najlepszym wzorem do naśladowania. Chciałabym móc cofnąć czas i zrobić wszystko inaczej - bo nie zmieniałabym w sobie absolutnie niczego - opowiadała w 2023 roku.
Tylko krowa nie zmienia zdania?
Zobacz też: Kylie Jenner powiększyła piersi w wieku 19 lat. Ekspert wylicza, co jeszcze sobie poprawiła