Od momentu ogłoszenia prac nad kontynuacją "Nigdy w życiu!", fani wyczekiwali powrotu dawnej obsady. Gdy okazało się, że w rolę dorosłej Tosi nie wcieli się Joanna Jabłczyńska, wybuchł prawdziwy pożar. Aktorka nie kryje rozczarowania zachowaniem twórców. Poruszyła ten temat w paru wywiadach i emocjonalnych postach na Instagramie. W sieci zawrzało, a oburzeni widzowie nie zostawili na produkcji suchej nitki, podkreślając, że kultowa komedia bez Asi to już nie to samo. W sekcjach komentarzy dopytywano o powody tej decyzji, a w obronie gwiazdy stanęło też wielu znanych znajomych z branży, którzy psioczyli na podmienianie obsady po dwóch dekadach. Nie zabrakło jednak i krytycznych uwag pod adresem prawniczki.
WIDEOJoanna Jabłczyńska komentuje brak angażu do kontynuacji "Nigdy w życiu". "Do ostatniego momentu nie mogłam w to uwierzyć""
Zamieszanie wokół castingu do "Nigdy w życiu"
Gdy fala krytyki zaczęła zalewać twórców filmu, producentka postanowiła zabrać głos. W rozmowie z Pudelkiem zaznaczyła, że odbyły się zdjęcia próbne, w których Jabłczyńska brała udział, lecz zdaniem reżysera i twórców lepiej w nowej wizji filmu wypadła inna aktorka. Na reakcję Joasi nie trzeba było długo czekać. 40-latka kategorycznie zaprzeczyła tym doniesieniom, twierdząc, że... w ogóle nie miała pojęcia, iż brała udział w oficjalnym castingu na wyłączność i była przekonana, że spotkanie miało zupełnie inny charakter.
Oto wiadomość, jaką Joanna Jabłczyńska dostała od twórców "Nigdy w życiu"
Pudelek dotarł do oficjalnej wiadomości, jaką produkcja filmu skierowała bezpośrednio do Jabłczyńskiej przed planowanymi zdjęciami próbnymi. Wynika z niej, że słowo "casting" rzeczywiście nie padło. Aktorkę zaproszono za to na "zdjęcia próbne" oraz "spotkanie i pracę z reżyserem".
Zdjęcia planowane są na lipiec, sierpień i początek września tego roku. TOSIA to rola na ok 14 dni zdjęciowych. W obsadzie bez zmian Danuta Stenka i Artur Żmijewski. Przesyłam scenariusz z prośbą o poufność. Jako że od premiery pierwszej części minęło już 20 lat, a TOSIA była wówczas nastolatką i postać uległa dużej przemianie, twórcy mają potrzebę ponownego spotkania się z Panią na zdjęciach próbnych do roli Tosi, której wątek stanowi teraz oś fabularną filmu. Czy jest w Pani otwartość na takie spotkanie i pracę z reżyserem? Jeśli tak, to wspaniale byłoby umówić się jeszcze w przyszłym tygodniu po 8 czerwca. Jak wygląda Pani dyspozycyjność do 20 czerwca? - czytamy.
To jednak nie wszystko. Jak udało nam się ustalić, cała procedura przesłuchań do roli Tosi przebiegła bardzo profesjonalnie. Nasz informator zdradził, że casting był nagrywany, dokumentowany, miał zatrudnionego reżysera castingu i odbywał się w kilku terminach właśnie po to, by aktorki nie "wpadały" na siebie na korytarzu.
Co myślicie o całej sprawie? Po czyjej stronie stoicie w tym konflikcie?