Dolly Parton zmarła 25 sierpnia 2026 roku w wieku 80 lat po długiej walce z chorobą nowotworową. Odejście ikony wywołało ogromną falę smutku, a w sieci pojawiły się tysiące wspomnień od fanów oraz gwiazd ze świata muzyki i filmu. W relacjonowanie tego wydarzenia zaangażowała się m.in. stacja CNN.
WIDEOWpadka w "Kocham Cię, Polsko!". Milowicz wyłożył się na prostym zadaniu matematycznym
To właśnie w programie "Laura Coates Live", podczas wejścia korespondenta Shimona Prokupecza z Nashville, na ekranie pojawił się pamiątkowy montaż zdjęć piosenkarki. Szybko okazało się jednak, że realizatorzy zaliczyli ogromne potknięcie...
CNN pomyliło Dolly Parton z sobowtórką. Stacja wydała oficjalne przeprosiny
Zamiast samej Dolly Parton specjaliści od oprawy wizualnej użyli fotografii przedstawiającej Kelly Vohnn. Kobieta na co dzień pracuje w Las Vegas jako profesjonalna naśladowczyni legendy country. Wykorzystany przez stację kadr pochodził ze ścianki na czerwonym dywanie, na której Vohnn pozowała ucharakteryzowana na kultową wokalistkę. Niezręczny błąd stacji błyskawicznie wyłapali czujni widzowie, a w sieci rozpętała się burza.
Amerykański gigant medialny nie zamierzał szukać wymówek i bardzo szybko zareagował na krytykę. Stacja wydała zwięzłe oświadczenie, w którym przyznała się do błędu i skierowała słowa ubolewania do pogrążonej w żałobie rodziny artystki.
Żałujemy tego błędu i przepraszamy rodzinę Parton - przekazał krótko rzecznik prasowy stacji CNN.
Sobowtórka Dolly Parton zabrała głos
Do całej sytuacji odniosła się również sama Kelly Vohnn. Kobieta kategorycznie zaznaczyła, że nigdy nie zamierzała podszywać się pod prawdziwą artystkę i nie miała nic wspólnego z przygotowaniem materiału dla stacji.
Dodała, że nie dawała telewizji żadnej zgody na użycie swojego wizerunku. Vohnn nie ukrywała, że sytuacja była dla niej wyjątkowo niezręczna, zwłaszcza że sama głęboko przeżyła śmierć Dolly Parton, która od lat stanowiła dla niej największą życiową i artystyczną inspirację.