Laluna poleciała do Turcji po nowe nogi, ale ODESŁALI ją do domu: "Kupę pieniędzy i nie interesowało lekarza, BEZPIECZEŃSTWO numer jeden"
Laluna wybrała się ostatnio na kolejne urodowe "poprawki" do Turcji. Niestety na miejscu lekarz nie zgodził się na operacje. Celebrytka wyznała, że to przez leki, które zapomniała odstawić. Nie kryła jednak, iż cieszy się z takiego obrotu spraw.
Znakiem rozpoznawczym Katarzyny Alexander, znanej nieco szerzej pod pseudonimem Laluna Unique, są operacje plastyczne. Celebrytka jest jedną z większych orędowniczek poprawiania urody w rodzimym show-biznesie. Niedawno opowiadała, że znów wybiera się do tureckich specjalistów.
Lecę na operację pomniejszenia całego ciała. Plastyka nóg, plastyka pośladków, zmniejszenie talii. Chcę sobie zrobić takie filigranowe. Bo ja se, k*rwa, napchałam tego wszystkiego. Jest mi ciężko trenować. Tego jest za dużo - tłumaczyła niedawno przy okazji wywiadu dla Kozaczka.
Laluna szczerze o operacjach. Celebrytka broni tureckich klinik i ujawnia, co sobie jeszcze poprawi! Jest tego sporo
Oczywiście jak zapowiedziała, tak też zrobiła. Niestety tym razem gwiazda TTV musiała obejść się smakiem. Parę dni temu Laluna opowiedziała w social mediach, że lekarz nie zgodził się na operację. Musiała wrócić do domu.
Laluna wybrała się do Turcji na kolejną operację. Odesłali ją do domu
Celebrytka wyznała, że była już po wszystkich konsultacjach. Decyzja lekarza była jednak nieodwracalna, a wszystko przez leki hormonalne, które zapomniała odstawić. Laluna nie mogła się nachwalić tureckich specjalistów, którzy dbają o bezpieczeństwo pacjentów.
Jestem po konsultacjach badaniach i odsyłają mnie do domu. Kupę pieniędzy i nie interesowało lekarza, bezpieczeństwo numer jeden. Tak narzekacie na Turcję, a widzicie, że leki hormonalne, które zapomniałam odstawić, zaważyły na tym, że nie zrobią mi operacji, odsyłają mnie do domu i mam być dopiero za miesiąc - wyznała.
Lekarz obawiał się o życie Laluny
Laluna wspomniała, że miała złe przeczucia. Twierdziła nawet, że w dniu operacji chciała się z niej wycofać. Ku jej wybawieniu pojawił się wspominany lekarz, który ze względu na zbyt duże ryzyko zakrzepicy odmówił wykonania liftingu nóg, który gwiazdka "Królowych życia" miała tego dnia zaplanowany.
Przetaczanie krwi, tromboza i jakieś ch*j wie co mi tłumaczyli, bo to byłby lifting nóg i nie mogłabym chodzić. Krew, przetaczanie, zagroziłoby to nawet śmiercią. Ja jestem pełna podziwu, że lekarz tyle pieniędzy odstawił i odsyła mnie do domu, bo dla niego jest ważniejsze moje bezpieczeństwo. Pierwszy raz w życiu cieszę się z rezygnacji z operacji. Jestem urodzona w czepku i tak miało być - tłumaczyła.
Myślicie, że Laluna kolejnym razem zaryzykuje?
ZOBACZ TAKŻE: Laluna wgramoliła się na garnek w niebotycznych szpilkach. "Bo to trzeba mieć talent, NIE TAK JAK WY"