Lis: "Całą drogę do Hanoi przepłakałam. W samolocie stuknęło mi 46 lat"

"Pewnie będzie publiczna chłosta, ale co przeżyłam, to moje" - żali się była dziennikarka.

Wyprawa do Azji związana z nowym programem TVN-u budzi emocje nie tylko wśród widzów stacji. Bohaterowie show po kolei chwalą się już, jak wiele się nauczyli i co dał im udział w programie:

Dla Hani Lis najtrudniejsza była rozłąka z dziećmi. Twierdzi, że jej 46. urodziny były pierwszymi, które spędziła z dala od nich. O mężu jak zwykle nie wspomina:

Pewnie będzie publiczna chłosta, moje wahania wynikały z tego, że nie wiedziałam, jak na to będzie zapatrywała się moja mama. Nie wiedziałam też, czy poradzę sobie z tęsknotą za domem. Frustracje pojawiły się bardzo szybko, bo całą drogę do Hanoi przepłakałam. W samolocie stuknęło mi 46 lat.

Myślicie, że jest jeszcze z Tomkiem?

Obraz
Obraz
Obraz

Źródło: Agencja TVN/x-news

Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą