Magda Mołek broni jak lwica swojego wywiadu z Julią Kamińską: "Jak ludzie INTELIGENTNI ze sobą rozmawiają, to wiedzą, gdzie są ich granice"
Magda Mołek wzbudziła spory niesmak wśród internautów, pytając Julię Kamińską o powody jej bezdzietności. Dziennikarka odparła falę krytyki na temat przedpremierowego fragmentu rozmowy. Jej zdaniem w żaden sposób nie przekroczyła granicy prywatności.
Po niespodziewanym rozstaniu ze stacją TVN Magda Mołek postanowiła wykorzystać wieloletnie doświadczenie w przepytywaniu gwiazd rodzimego show-biznesu, przekładając je na autorski talk-show, który już od ponad 5 lat możemy oglądać w serwisie YouTube. Dziennikarka gości u siebie największe sławy, nie wahając się przed poruszaniem często niewygodnych dla nich kwestii. W jednej z ostatnich rozmów wprost zapytała Magdalenę Cielecką o otwartość na "nową miłość".
Tym razem w studiu podcastu "W moim stylu" pojawiła się Julia Kamińska. Przed emisją całego odcinka otrzymaliśmy jego krótką zapowiedź zawierającą pytanie o podejście aktorki do macierzyństwa. Ta w odpowiedzi stwierdziła, że chciałaby zostać mamą. Zamiast postawić kropkę, Mołek drążyła temat, dopytując, "czy jest to niemożliwe", za co została zrugana przez swoich odbiorców.
Ewa Chodakowska nie chce mieć dzieci. O innych kobietach mówi: "Każdej mamie czyszczę buty"
Magda Mołek nie ma sobie nic do zarzucenia
Po publikacji tego fragmentu w mediach społecznościowych, internauci wyrazili swoje niezadowolenie, uważając pytania dziennikarki za nietaktowne i zbyt mocno ingerujące w prywatność jej rozmówczyni. Sama zainteresowana ma na ten temat całkowicie inne zdanie. W wypowiedzi dla serwisu Plejada stwierdziła, że każdy z jej gości ma pełną swobodę w udzielaniu odpowiedzi.
Ani ja, ani Julia nie czułyśmy dyskomfortu, rozmawiając na ten temat. Nikt nie widział całego odcinka, a wszyscy się wypowiedzieli. W rozmowie nie ma niczego, co byłoby bulwersujące. Mogę zadać każde pytanie i każdy mój rozmówca wie, że może na nie nie odpowiedzieć. Nie widzę w tym najmniejszego problemu. Zadałam pytanie najdelikatniej, jak potrafię, zadaję pytania od 30 lat i nie widzę żadnego powodu, dla którego ktokolwiek miałby się bulwersować czy być zaskoczonym i zszokowanym
Magda Mołek dodała też, że zdecydowana większość odbiorców spojrzała przychylnym okiem na rozmowę po wysłuchaniu całości. Jak stwierdziła, "na 100 komentarzy jest jeden, który mówi że coś jest nie tak", a wybranie akurat tego pytania do zapowiedzi odcinka stanowi "skrót myślowy i montażowy". Ponadto wyraziła ubolewanie nad niskim poziomem dialogu, jaki zaobserwowała w naszym społeczeństwie.
Czy gdyby Julia Kamińska odebrała to pytanie tak, jak niektórzy internauci, to nasza rozmowa toczyłaby się dalej? Jak ludzie inteligentni ze sobą rozmawiają, to wiedzą, gdzie są ich granice. Nie mam nic do powiedzenia - ja zadałam pytanie, a Julia na nie odpowiedziała i tyle. Mam 30 lat doświadczenia w zadawaniu pytań, robię swój kanał od sześciu lat i zarówno ja, jak i moja gościni, nie widzimy nic złego w tym, co niby rozgrzało internautów
Podzielacie jej opinię?
ZOBACZ TEŻ: Julia Kamińska otworzyła się na temat relacji z MŁODSZYM O KILKA LAT WŁOCHEM. Planują ślub?