Melania Trump paraduje w srebrnych spodniach na uroczystej kolacji w Białym Domu. Złamała dress code? (ZDJĘCIA)
Prezydent Stanów Zjednoczonych wyprawił kolację gubernatorską w Białym Domu. Towarzyszyła mu jak zawsze wystylizowana żona, która tym razem zrezygnowała z klasycznej sukienki. To wpadka czy potwierdzenie statusu ikony mody?
Melania Trump nie cieszy się ostatnio najlepszą prasą. Poświęcony jej film dokumentalny okazał się kompletną klapą frekwencyjną. Produkcja warta bagatela 40 mln dolarów nie zwróciła się nawet w połowie, nie wspominając już o wydatkach poniesionych na działania promocyjne. Trzeba przyznać, że w tym przypadku obrano niezbyt owocną strategię marketingową.
Mało tego, zagraniczne media huczą o rzekomych powiązaniach Trumpów z Jeffreyem Epsteinem, najgłośniejszym nazwiskiem ostatnich tygodni. To właśnie nieżyjący przestępca seksualny miał zapoznać ze sobą przyszłą parę prezydencką, wbrew utrzymywanej od wielu lat wersji o zainicjowaniu ich znajomości za sprawą agenta modelek, Paolo Zampolliego. Pomimo piętrzących się niejasności, pierwsza dama Stanów Zjednoczonych robi dobrą minę do złej gry.
Znakiem firmowym 55-latki są długie, eleganckie i na ogół kosztowne sukienki. Tym razem jednak zrezygnowała z kreacji do ziemi na rzecz błyszczących, srebrnych spodni i czarnej bluzki z dekoltem wyróżniającej się wiązaniem z przodu. W takim wydaniu Melania Trump pokazała się u boku swojego odzianego w smoking męża, którego trzymała za rękę, stawiając się na sobotniej kolacji gubernatorskiej w Białym Domu. Trzeba przyznać, że wyróżniała się na tle innych pań, które w zdecydowanej większości wybrały jednak klasyczne suknie.
Klasa?
Tego wieczoru państwo Trump świeciło najjaśniejszym blaskiem.
Skutecznie zadbała o to zwłaszcza Melania, która wybrała spodnie w oryginalnym kolorze.
Podczas przejścia po czerwonym dywanie cały czas trzymali się za ręce.
Pierwsza dama Stanów Zjednoczonych jako jedyna kobieta przy stole zaprezentowała się w dwuczęściowym zestawie.
Pomimo tego eksperci modowi często podkreślają jej wyczucie stylu i świetny gust. Ciekawe, czy tym razem potwierdzą te słowa.