Michał Wiśniewski mówi o KOŃCU SWOJEGO MAŁŻEŃSTWA na koncercie: "Pomyślałem sobie, że już wiem, co z nami się stało" (WIDEO)
Podczas koncertu w Opolu Michał Wiśniewski wspomniał o tym, jak próbował ratować swoje małżeństwo z Polą Wiśniewską. Opowiedział o momencie, w którym zorientował się, że nie uda im się dogadać.
Od dobrych kilku tygodni obserwujemy, jak Mandaryna i Michał Wiśniewski dają sobie drugą szansę. Byli małżonkowie, którzy po ponad dwóch dekadach znów są razem, spędzają razem każdą wolną chwilę i ochoczo opowiadają o spektakularnym powrocie. Zdążyli już nawet nagrać wspólny utwór.
Michał Wiśniewski o ratowaniu małżeństwa. Oto co wypalił ze sceny
W cieniu pojednania z żoną numer dwa rozgrywa się inny małżeński dramat muzyka. Lider Ich Troje jest bowiem w trakcie rozwodu ze swoją piątą żoną, Polą. O tym, jak wyglądały ostatnie chwile ich związku, wokalista postanowił opowiedzieć podczas jednego z ostatnich koncertów. W piątek w Opolu 53-latek, krążąc po scenie, zdobył się na poruszające wyznanie i zdradził moment, w którym zrozumiał, że to koniec.
(...) W sumie postawił tę płytę trochę tak, jak górale stawiają chałupę. Długo, długo nic. Czekałem na tę płytę osiem lat i nagle zadzwonił i wysłał mi tę piosenkę. Akurat w takim bardzo trudnym momencie, kiedy walczyłem o swoje małżeństwo. I pamiętam, że puściłem tę piosenkę mojej żonie i było zero odzewu. Pomyślałem sobie, że już wiem, co z nami się stało - padło z ust piosenkarza.
Myślicie, że Pola podobnie wspomina to zdarzenie?
Mężczyzna w średnim wieku, który niewiele chce od życia. Kiedyś myślał o zostaniu prawnikiem, ale na marzeniach się skończyło. Do pracy w redakcji stara się podchodzić nieemocjonalnie. Prywatnie fan Magdy Gessler, "Klanu" i wędkowania.