Paulina Smaszcz pręży się w bieliźnie po zabiegu "ŻELAZKIEM" antycellulitowym i ogłasza: "Zamierzam dbać o moje ciało i waginę"

Paulina Smaszcz nie przestaje zaskakiwać. Po metamorfozie włosów przyszła pora na ciało. Tym razem zaprezentowała się na Instagramie w samej bieliźnie po zabiegu żelazkiem antycellulitowym. Forma życia?

inPaulina Smaszcz pozuje w bieliźnie po zabiegu
Źródło zdjęć: © Instagram
Ignacy Węgrzyn

Klikaj, zanim wszyscy zaczną o tym mówić!

Gwiazdy, skandale i momenty, o których jutro będzie głośno.

Sprawdź plotki

Paulina Smaszcz od lat słynie z tego, że nie boi się zmian i odważnie mówi o dojrzałości oraz kobiecości. W ostatnim czasie gwiazda postawiła na totalny "refresh" swojego wizerunku. Zaczęła od odświeżenia fryzury i efektownej metamorfozy włosów. Jak się okazuje – dbanie o czuprynę było dopiero wstępem do pełnej odnowy, bowiem teraz przyszedł czas na ciało.

Paulina Smaszcz pozuje w bieliźnie po zabiegu

Samozwańcza "Kobieta Petarda" opublikowała nagranie ze studia modelowania sylwetki, na którym w odważnym komplecie bielizny w motyle prezentuje efekty specjalistycznych zabiegów. Towarzysząca jej na nagraniu ekspertka, pani Alina, skrupulatnie wyliczyła, jakim kuracjom poddała się 53-letnia gwiazda, by jej nogi i pośladki zachowały idealną jędrność.


WIDEO
Anna Mucha o sprawie sądowej z Pauliną Smaszcz: "Byłoby mi głupio, jako matce, iść do sądu. Absurdalna sytuacja"


Według relacji wspomnianej pani Aliny ciało Pauliny masowano specjalnym "żelazkiem" antycellulitowym. Cały efekt podbito zabiegiem z użyciem profesjonalnych bandaży Arosha. Na koniec zaserwowano jej masaż próżniowy, który ma poprawić elastyczność skóry i samopoczucie.

Paulina Smaszcz dba o ciało i waginę

Sama zainteresowana nie kryła zachwytu nad efektami. W obszernym wpisie wyłożyła również swoją filozofię życiową po pięćdziesiątce.

Dbanie o siebie po 50. roku życia to dla mnie nie walka z wiekiem. To szacunek do swojego ciała i świadome wspieranie go na każdym etapie życia. (...) Chcę być zdrowa, silna, sprawna, zadbana i dobrze czuć się we własnym ciele. Nie dlatego, że chcę zatrzymać czas. Chcę pięknie przeżywać swój czas. I wiecie co? Jestem szczęśliwym Paulutkiem! – napisała uszczęśliwiona Smaszcz.

To jednak nie koniec głębokich przemyśleń dziennikarki. Paulina z dumą podkreśliła, że dojrzałe podejście do własnej cielesności wymaga kompleksowego zadbania o każdy, nawet najbardziej intymny szczegół

Dbam o siebie, bo siebie lubię. I coraz bardziej doceniam ciało, które niesie mnie przez życie. (...) Zamierzam dbać o moje ciało najlepiej jak umiem oraz o moją waginę z całego serca i z troską. Moje ciało, moja dusza i mój rozum to jedność, bo się całe życie edukuję i nie wstydzę – wyznała bez ogródek.

Kibicujecie "szczęśliwemu Paulutkowi" w jej bezkompromisowej drodze do samoakceptacji?

Paulina Smaszcz
Paulina Smaszcz © Instgaram
Paulina Smaszcz
Paulina Smaszcz © Instgaram
Paulina Smaszcz
Paulina Smaszcz © Instgaram
Paulina Smaszcz
Paulina Smaszcz © KAPiF | KAPIF.pl
Paulina Smaszcz
Paulina Smaszcz © KAPiF
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą