Peja i Tede pogodzili się po 17 LATACH! Pamiętacie, od czego zaczął się ich konflikt?
Do historycznego momentu doszło podczas charytatywnej transmisji Łatwoganga, gdzie po przekroczeniu 160 milionów złotych Tede zadzwonił do Pei i na żywo zakończył trwający od lat konflikt. Spór, który przez niemal dekadę dzielił polską scenę hip-hopową, miał jednak bardzo burzliwe i głośne początki - przypominamy, o co dokładnie chodziło.
W trakcie rekordowej, dziewięciodniowej transmisji Łatwoganga, z której środki trafiają na leczenie dzieci z chorobami nowotworowymi, doszło do wydarzenia, które dla wielu fanów hip-hopu wydawało się nie do pomyślenia.
Dziennikarze WP przekazali 50 tysięcy zł na akcję Łatwoganga! Tak wygląda stream od kulis
Gdy zbiórka przekroczyła 160 milionów złotych, Tede zadzwonił do Peji, a rozmowa na żywo symbolicznie zakończyła jeden z najbardziej znanych i najdłużej trwających konfliktów w historii polskiej muzyki. Żeby zrozumieć wagę tego momentu, trzeba cofnąć się do 2009 roku - to właśnie wtedy zaczęła się historia konfliktu Peji i Tedego.
Jak wyglądała historia konfliktu Pei i Tedego?
Wszystko rozpoczęło się od głośnego incydentu na koncercie Pei w Zielonej Górze. Podczas występu raper ostro zareagował na nastolatka, który pokazał mu środkowy palec. Emocje na scenie wymknęły się spod kontroli - artysta nie tylko publicznie obraził chłopaka, ale też podburzył publikę, co doprowadziło do jego pobicia. Nagranie szybko trafiło do mediów i wywołało ogólnopolską burzę.
Środowisko hip-hopowe natychmiast się podzieliło. Jedni bronili Pei, inni zdecydowanie potępiali jego zachowanie. Wśród krytyków znalazł się Tede, który publicznie skrytykował rapera z Poznania, rozpoczynając tym samym konflikt, który szybko wykroczył poza jedną sytuację.
Od tego momentu zaczęła się regularna wymiana ognia. Peja odpowiadał ze sceny i w nagraniach, Tede ripostował m.in. projektem "Note2 Errata". Diss gonił diss, a kolejne utwory tylko podgrzewały atmosferę. Z czasem beef nabrał jeszcze głębszego wymiaru. Nie chodziło już tylko o muzykę, ale też o różnice w podejściu do hip-hopu. Peja stawiał na uliczny etos i autentyczność, Tede na ironię, dystans i swobodę artystyczną. Te dwa podejścia zaczęły się ścierać nie tylko w tekstach, ale też w wywiadach i publicznych wypowiedziach.
W przestrzeni publicznej nie brakowało ostrych wypowiedzi - Peja określał Tedego jako "skończonego w ludzkim wymiarze", a Tede ripostował, nazywając swojego rywala "złym i sfrustrowanym człowiekiem". W kolejnych latach trwał konflikt bez bezpośrednich spotkań, ale z ciągłymi aluzjami, zaczepkami i symbolicznymi gestami.
Wydawało się, że tego konfliktu nie da się już zakończyć. A jednak - w zupełnie nieoczekiwanych okolicznościach, podczas jednej z największych akcji charytatywnych w polskim internecie, doszło do historycznego telefonu, który symbolicznie zamknął ponad 17 lat wzajemnych uprzedzeń.