Przyjaciel Britney Spears ujawnia, co napisała mu w SMS-ie po wyjściu z aresztu. "Wszyscy popełniamy błędy"

Po głośnym zatrzymaniu za jazdę pod wpływem alkoholu Britney Spears zabrała głos. Jej przyjaciel Sean Philips napisał do niej wiadomość z pytaniem, jak się czuje po całym zamieszaniu. Gwiazda nie pozostawiła go bez odpowiedzi. Co odpowiedziała?

Britney Spears mówi o swoim aresztowaniu za jazdę po alkoholuBritney Spears mówi o swoim aresztowaniu za jazdę po alkoholu
Źródło zdjęć: © Getty Images, Good Morning Britain

Britney Spears znalazła się w centrum uwagi po ostatnim aresztowaniu za jazdę po alkoholu w Kalifornii. Pomimo incydentu, piosenkarka zapewnia, że "wszystko jest w porządku".

Maffashion wspomina spotkanie z Britney Spears: "Wtedy nikt nie wiedział, w jakim jest stanie"

Przyjaciel Britney Spears zabiera głos

Przyjaciel artystki, Sean Philips, w rozmowie z "Good Morning Britain" podkreślił, że Spears potrzebuje zmiany otoczenia. Doradził jej, aby opuściła Los Angeles i unikała pewnych znajomości. Sean skontaktował się z gwiazdą po incydencie:

Wysłałem jej tylko SMS-a: "Wszystko w porządku?", a ona odpowiedziała tylko "Wszystko w porządku". Zapytałem wtedy, czy mogę o tym poinformować innych, a ona odpowiedziała: "Proszę bardzo"

-opowiadał.

Philips wspomniał, że Spears nadal jest tą samą osobą, którą zna od lat. Wyraził również obawy o ludzi, z którymi obecnie się spotyka, chociaż nie podał żadnych nazwisk.

Ona jest wspaniałą osobą, a wszyscy popełniamy błędy. Jest mi przykro, gdy popełnia takie błędy publicznie. Chcę, żeby świat wiedział, że jest wspaniałą osobą(...)Chciałbym, żeby wyjechała z Los Angeles. (...)Ona jest tą samą Britney, którą znałem w 2003 roku. Trzeba pomyśleć o tym, z kim się zadawała

-wyznał.

Co dokładnie zrobiła Britney Spears?

Britney Spears została zatrzymana pod zarzutem prowadzenia pojazdu pod wpływem alkoholu oraz narkotyków. Funkcjonariusze poinformowali jednak, że sprawa wciąż jest w toku, a dokładne ustalenie, czy gwiazda rzeczywiście znajdowała się pod wpływem jakichkolwiek substancji, wymaga przeprowadzenia dodatkowych badań chemicznych.

Brytyjski dziennik "Daily Mail" skontaktował się również z przedstawicielem Spears z prośbą o komentarz w tej sprawie. W wydanym oświadczeniu przekazano, że całe zdarzenie było "nieszczęśliwym incydentem".

Sean Phillips o Britney Spears
Sean Phillips o Britney Spears © Good Morning Britain
Britney Spears
Britney Spears © Getty Images
Britney Spears
Britney Spears © Getty Images
Britney Spears
Britney Spears © Getty Images
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą