"Wprost" przeprasza Durczoka na okładce, ale dodaje, że "nie za artykuły o molestowaniu"!
Prawniczka tygodnika informuje, że przeprosiny nie wynikają z faktu, że napisano nieprawdę, a z tego, że "sąd uznał, że dziennikarze nie mieli prawa wchodzić do prywatnej sfery" Kamila.