Tak "Mama na obrotach" wyglądała 10 lat temu. Przeszła OGROMNĄ METAMORFOZĘ. "Dziś patrzę na te zdjęcia i czuję wdzięczność" (FOTO)
"Mama na obrotach" wzięła udział w popularnym ostatnio trendzie, który polega na pokazaniu zdjęć sprzed dziesięciu lat. "Wyglądałam inaczej, ale bez tamtej dziewczyny nie byłoby tej dzisiejszej" - zapewnia.
Klaudia Klimczyk, czyli "Mama na obrotach", dała się poznać internautom jako autorka zabawnych filmików, które publikuje na TikToku. Równolegle zaczęła realizować się jako stand-uperka. Ostatnio jednak mówi się o niej przede wszystkim w kontekście imponującej przemiany, jaką przeszła.
W ciągu minionego roku jej profil na Instagramie wypełniły nagrania z treningów oraz relacje dokumentujące drogę do lepszej formy. Klimczyk regularnie pokazywała efekty swojej pracy, a metamorfoza okazała się naprawdę spektakularna - influencerce udało się schudnąć 40 kilogramów. Z rozmiaru 56 zeszła do 44, co dla wielu obserwatorów stało się ogromną inspiracją.
Ślązaczkę pokochał świat. W Polsce mierzy się z hejtem
"Mama na obrotach" chętnie dzieli się swoimi doświadczeniami i podkreśla, że kluczem do sukcesu nie były żadne cudowne diety. Jak wielokrotnie zaznacza, najważniejsze okazały się konsekwencja, świadome odżywianie, deficyt kaloryczny oraz regularna aktywność fizyczna. W swoich wpisach często przypomina też, jak istotne są małe kroki i docenianie nawet drobnych postępów.
Tak dziesięć lat temu wyglądała "Mama na obrotach"
Ostatnio na Instagramie popularność zyskał trend polegający na publikowaniu zdjęć sprzed dziesięciu lat. Do zabawy dołączyła także Klimczyk, która pokazała, jak bardzo zmieniła się na przestrzeni lat.
10 lat temu miałam 25 lat. To był rok, w którym urodziła się nasza córka Sonia. I byłam… inna. Nie lepsza nie gorsza. Po prostu na innym etapie życia. Miałam inne marzenia, inne priorytety, inne wyobrażenie o sobie. Myślałam, że już wiem, kim jestem. A potem przyszły kolejne doświadczenia, decyzje, zmiany, rozczarowania, małe zwycięstwa, momenty, które po cichu robią z człowieka kogoś zupełnie nowego. Dziś patrzę na te zdjęcia i czuję wdzięczność. Za tamtą mnie. Za drogę, którą przeszłam. Za to, że się nie zatrzymałam. Wyglądałam inaczej, ale bez tamtej dziewczyny nie byłoby tej dzisiejszej
Poznalibyście ją na archiwalnych zdjęciach?
ZOBACZ: Mama na obrotach zrzuciła prawie 40 kilogramów. Zdradza, co WYKLUCZYŁA z DIETY i ile kalorii spożywa