To były ostatnie publiczne wyjścia Jamesa Van Der Beeka przed śmiercią (ZDJĘCIA)
W wieku 48 lat zmarł James Van Der Beek. Aktor na przestrzeni minionych dwóch lat walczył z rakiem. Tak wyglądały jego ostatnie publiczne wyjścia.
Media obiegła niezwykle smutna informacja. 11 lutego zmarł James Van Der Beek - aktor znany m.in z roli Dawsona Leery'ego z serialu "Jezioro marzeń". Na przestrzeni ostatnich dwóch lat życia zmagał się z walką z nowotworem jelita grubego, który zdiagnozowano u niego w trzecim stadium. Oświadczenie opublikowane przez rodzinę aktora potwierdziło te smutne informacje.
Nasz ukochany James David Van Der Beek odszedł dziś rano spokojnie. Swoje ostatnie dni spotkał z odwagą, wiarą i łaską. Jest wiele do przekazania odnośnie jego życzeń, miłości do ludzkości i świętości czasu. Te dni nadejdą. Na razie prosimy o spokojną prywatność, ponieważ opłakujemy naszego kochającego męża, ojca, syna, brata i przyjaciela - czytamy w oświadczeniu opublikowanym przez rodzinę.
Martyna Wojciechowska wspomina śmierć ojca swojej córki: "Obiecałam sobie, że nie będę mamą i tatą"
James Van Der Beek na ostatnim publicznym wyjściu
W ostatnich miesiącach życia Van Der Beek zorganizował aukcję pamiątek z planów filmowych, a zebrane środki przeznaczył na kosztowną terapię. Mimo ciężkiego stanu zdrowia pojawiał się jeszcze podczas publicznych wystąpień. W maju ubiegłego roku zawitał na premierze serialu "Overcompensating". Z kolei lipcu paparazzi sfotografowali go pod nowojorskim studiem "Today Show".
James Van Der Beek pozostawał aktywny w mediach społecznościowych. Z końcem stycznia opublikował na Instagramie zdjęcia ze swoim ojcem oraz córką, którzy świętują urodziny tego samego dnia.