Zacznijmy od tego, że niedawno Podcast Biznesowy na YT, jako pierwszy, odważnie zapytał, ile kosztuje wywiad u Żurnalisty. Ten potem przyznał, że robi wywiady sponsorowane, ale sprawę zostawiam UOKIK. Jestem pewna, że Miszczak za to, co odbyło się na scenie Teatru 6. Piętro złamanego grosza nie zapłacił. Dostał PR-ową ustawkę za darmoszkę, bo Edek, szczwany lis, mówił tylko to, co on chce, pytania go nie obchodzą, omija niewygodne muldy, bo wiedział, że ma naprzeciwko siebie kogoś, kto z radości, że jest z nim na TY i powtarza, że dostał od niego propozycję, może razem polecą helikopterem, rozum do cna straci. Bo Edward zna ludzi. I bardzo lubi, gdy kogoś, kogo totalnie jarają kontakty i bycie na Ty z dużymi i ważnymi tego świata, trzyma krótko, ale zainteresowany o tym nie wie. Kiedy trzeba Miszczak rzuci anegdotkę, uda, że nie dosłyszy, powie, że ważna jest odpowiedź na pytania, bo zadają głupole, przypomni, że ma 71, że pamięć nie ta, ale ci, co go znają, wiedzą, że to czarodziej i nawet alzheimer go nie dotyczy.