TYLKO NA PUDELKU: Marianna Schreiber o rzekomej niewierności Piotra Korczarowskiego: "To nie była tylko jedna osoba"
Piotr Korczarowski przekonuje, że nie zdradził Marianny Schreiber, a z innymi kobietami pisał tylko podczas przerwy w związku. Celebrytka jest jednak innego zdania. W rozmowie z Pudelkiem przedstawiła kulisy ich ostatniej dramy.
Relacja Marianny Schreiber i Piotra Korczarowskiego od dłuższego czasu przypomina emocjonalny rollercoaster. Para związana ze środowiskiem freak fightów kilkukrotnie kończyła swój związek, nie stroniąc przy tym od wzajemnych uszczypliwości publikowanych w mediach społecznościowych. Na początku stycznia celebrytka oraz były działacz Konfederacji poinformowali podczas konferencji poprzedzającej galę Prime MMA, że ponownie są razem.
Jak się jednak szybko okazało, pojednanie nie trwało długo. Już po około dwóch tygodniach Schreiber zamieściła w internecie fragmenty prywatnej korespondencji Korczarowskiego z inną kobietą, ponownie sugerując jego niewierność.
Marianna Schreiber chciałaby mieć kolejne dziecko. Mówi o kolejnych poprawkach w wyglądzie i idealnym ojcu dla swojego dziecka
Korczarowski niemal natychmiast odniósł się do zarzutów. W swoim oświadczeniu stwierdził, że "szczerze współczuje" byłej (?) partnerce, podkreślając jednocześnie, że to on sam przekazał jej zrzuty ekranu rozmów. Jak tłumaczył, wiadomości miały pochodzić z okresu, w którym (chwilowo) był singlem.
Marianna Schreiber uderza w Piotra Korczarowskiego
W obliczu wielu nieścisłości i wzajemnego przerzucania się "dowodami", skontaktowaliśmy się z Marianną Schreiber. Celebrytka przekazała nam, że w sieci udostępniła jedynie niewielką część zrzutów ekranu obciążających jej byłego (?) partnera i że nie otrzymała ich bezpośrednio od niego. Przyznała jednocześnie, że niektóre z rozmów Piotra z innymi kobietami faktycznie miały mieć miejsce podczas krótkiej przerwy w ich relacji. 33-latka przekonuje jednak, że działacz romansował również, będąc ponownie w związku.
Wszystko co udostępniłam, a to tylko 1/10, pokrywało się datami z czasem, gdy był ze mną. To nie tylko była jedna osoba. Tak, wiadomości zahaczały również o dni przerwy między nami, jednak miały swój początek i kontynuację w czasie naszej relacji. Na ten moment ten związek nie ma żadnego statusu
PS. screen udostępniony przeze mnie nie był screenem od Piotra. Piotr wysłał mi screeny rozmów, z których pousuwał wątki świadczące o nakładających się datach, w których był ze mną. Te screeny uzupełnione wysłał mi ktoś inny. I to na nich jest dowód na podwójne standardy
Czym jeszcze zaskoczy nas uniwersum Marianny?