TYLKO NA PUDELKU: Wypadek w Słomczynie. Prokuratura ZABIERA GŁOS! "Przewidziano udział pokrzywdzonego w czynnościach dowodowych"
Rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Warszawie w rozmowie z Pudelkiem potwierdził, że w sprawie wypadku z 12 kwietnia, w którym według medialnych doniesień miał uczestniczyć Aleksander Milwiw-Baron, prowadzone jest dochodzenie. Ujawnił również, jakie czynności zostaną w najbliższym czasie wykonane.
W niedzielne popołudnie w Słomczynie doszło do wypadku. Około godziny 18 na jednej z lokalnych dróg zderzyły się samochód osobowy i motocykl. 37-letni kierujący jednośladem z obrażeniami został przetransportowany do szpitala. Jak informował portal tvnwarszawa.pl, za kierownicą auta marki Jetour miał natomiast siedzieć Aleksander Milwiw-Baron.
W rozmowie z "Faktem" muzyk nie zaprzeczył, że brał udział w zdarzeniu. Policja potwierdza jedynie, że w wypadku uczestniczył także 42-letni mężczyzna, który podróżował z dzieckiem, nie wskazując na tym etapie ani winnego, ani dokładnych okoliczności zdarzenia.
Początkowo przesłuchanie motocyklisty nie było możliwe ze względu na jego stan zdrowia. Jak informuje Plejada, mężczyzna wczoraj opuścił szpital.
TYLKO NA PUDELKU: Policja wyjaśnia okoliczności wypadku w Słomczynie. "Nie wskazujemy, kto był sprawcą". Stan motocyklisty nie pozwala na przesłuchanie
Sandra Kubicka i Baron na salę sądową weszli razem. Chwilę później się rozwiedli
Prokuratura prowadzi dochodzenie w sprawie wypadku w Słomczynie
Jak udało nam się ustalić w środę, sprawą zajęła się już prokuratura. W rozmowie z nami rzecznik przekazał najnowsze informacje dotyczące dochodzenia.
W Prokuraturze Rejonowej w Piasecznie prowadzone jest dochodzenie w sprawie wypadku drogowego zaistniałego 12 kwietnia 2026 roku w miejscowości Słomczyn. (...) Postępowanie przygotowawcze znajduje się obecnie w fazie in rem (początkowy etap postępowania karnego, przyp. red.) i jest prowadzone w kierunku czynu z art. 177 § 1 kk. Przyjęta kwalifikacja prawna jest ściśle zdeterminowana zakresem obrażeń ciała doznanych przez pokrzywdzonego
Co to oznacza w praktyce? Nawet nieumyślne złamanie zasad bezpieczeństwa i doprowadzenie do wypadku, w którym inna osoba zostaje ranna, może skończyć się poważnymi konsekwencjami. W takiej sytuacji sprawcy grozi kara do 3 lat pozbawienia wolności.
TYLKO NA PUDELKU: Sprawa wypadku w Słomczynie trafiła do PROKURATURY! "W najbliższych dniach zaplanowano przesłuchanie 42-latka"
Jak wyjaśnia rzecznik, zaplanowano udział pokrzywdzonego w czynnościach dowodowych oraz zwrócono się do placówki medycznej o pilne przekazanie pełnej dokumentacji leczenia. Po jej analizie powołany zostanie biegły z zakresu medycyny sądowej, który oceni charakter obrażeń i ich znaczenie prawne.
W ramach zaplanowanych czynności procesowych przewidziano udział pokrzywdzonego w czynnościach dowodowych oraz wystąpiono do właściwej placówki medycznej z wnioskiem o niezwłoczne nadesłanie pełnej dokumentacji lekarskiej. Niezwłocznie po uzyskaniu wspomnianego materiału dowodowego zostanie wydane postanowienie o dopuszczeniu dowodu z opinii biegłego lekarza medycyny sądowej celem precyzyjnego określenia charakteru doznanych obrażeń oraz ich skutków prawnokarnych. Równolegle podejmowane są działania zmierzające do zabezpieczenia zapisu z systemów monitoringu wizyjnego znajdującego się w miejscu zdarzenia, a w razie potrzeby zostanie powołany zostanie biegły z zakresu rekonstrukcji wypadków drogowych
Na obecnym etapie procesowym nikomu nie przedstawiono zarzutów.