Wkurzona Rusin w Sejmie: "Te obrady to farsa i hipokryzja. JA JESTEM ŚMIESZNA? Niech pan spojrzy na siebie!"

"Głosujący nawet nie czytają poprawek. Karnie podnoszą rękę, mają napisane, gdzie mają ją podnosić, a gdzie opuszczać".

Kinga Rusin po raz kolejny pojawiła się na obradach komisji sejmowej zajmującej się prawem łowieckim. "Wszyscy wiemy, że rządzący, jak i większość w komisji głosują pod dyktando. Potraktujmy więc tę dyskusję o charakterze edukacyjnym i powiedzmy sobie szczerze, że to wszystko jest wielka farsa i hipokryzja" - powiedziała. Zobaczcie!

Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą