Wściekła Doda NIE ODPUSZCZA Smolastemu. Jej management PRÓBOWAŁ ZABLOKOWAĆ sylwestrowy występ: "TOTALNY CYRK I AMATORKA"
Doda rozpoczęła nowy rok od konfliktu ze Smolastym. Piosenkarka wściekła się, że raper zaprosił do sylwestrowego wykonania ich przeboju "Nim Zajdzie Słońce" swoją byłą dziewczynę. Teraz Rabczewska ujawniła, że jej management kontaktował się ze Smolastym przed Sylwestrem i nie wyraził zgody na taki występ.
Początek nowego roku to wzmożona aktywność medialna Dody. Piosenkarka dała show na sylwestrowym koncercie Telewizji Polskiej, prezentując swoje największe hity w skąpych stylizacjach. Doda broniła też używania playbacku podczas tego typu występów, a w sieci skarżyła się, że polscy fani nie doceniają wysiłków rodzimych artystów, którzy starają się przygotować dla nich efektowny show. Niezmiennie również podgrzewała temperaturę wokół swojego życia prywatnego.
Zobacz także: Doda droczy się z fanami w "DDTVN", przedstawiając swoje bingo na 2026 rok: "JESTEM ZARĘCZONA I WYCHODZĘ ZA MĄŻ W TYM ROKU"
Rozgoryczona Doda: "Wielokrotnie traktowano mnie jak szmatę i ścierwo"
Doda o kulisach konfliktu ze Smolastym
W noworocznym bingo Rabczewskiej znalazł się na pewno kolejny medialny konflikt z jej udziałem. Przyczyną awantury stał się tym razem utwór "Nim Zajdzie Słońce" z 2023 roku, który piosenkarka nagrała wspólnie ze Smolastym. Raper zaprosił ją do współpracy nad kawałkiem, do którego Doda napisała i zaśpiewała tekst refrenu. Singiel stał się największym przebojem obojga, a teledysk do niego zaliczył na YouTube aż 126 milionów wyświetleń. Nic więc dziwnego, że zagościł na stałe w repertuarze zarówno Dody, jak i Smolastego, którzy wykonywali go zazwyczaj razem lub - w przypadku solowych koncertów wokalistki - jedynie z użyciem śpiewanych przez nią refrenów.
Kością niezgody okazał się sylwestrowy show Smolastego w Polsacie, który pod nieobecność Dody występującej w TVP, zaprosił do wykonu "Nim Zajdzie Słońce" swoją byłą dziewczynę, Klaudię Jóźwik. To rozwścieczyło Rabczewską, która dała upust swojemu niezadowoleniu w social mediach. Doda skrytykowała występ Smolastego i oskarżyła go o zatrudnienie "jakiejś sobowtórki", zapewniając, że takie zachowanie w branży muzycznej to ogromny nietakt.
Ja bym umarła ze wstydu, gdybym wzięła na sylwestra kogoś, kto miałby odśpiewać tekst, który napisał Smoła. Nie ma takich pieniędzy, które by mnie do tego namówiły. Nie wszystko jest na sprzedaż, naprawdę. Może on jest jeszcze młody, może on jeszcze nie wie, ale nie wszystko można kupić i zasad nie powinno się
To jednak nie koniec. Na kolejnym nagraniu zamieszczonym w sieci, Doda podczas spaceru z psem przybliżyła kulisy całej sprawy i zdradziła, że jej management skontaktował się przed imprezą sylwestrową ze Smolastym i próbował zablokować występ rapera "z sobowtórką".
Nie do wiary co się dowiedziałam przed chwilą. Mój management zadzwonił do managementu Smoły przed Sylwestrem. Nie wiem dokładnie ile przed, oni nie mówili mi tego, może nie chcieli mnie denerwować przed wykonami
Wokalistka zdradziła, że jej przedstawiciele zapewnili Smolastego, że nie dają zgody na wykorzystanie utworu w takiej formie i oddanie go do zaśpiewania innej wokalistce, podkreślając przy tym, że "jest to nie fair". Mieli też zarzucić raperowi promowanie piosenki "na plecach Dody" i z wykorzystaniem jej pseudonimu.
I powiedzieli jasno, że nie zgadzają się na taki obrót sprawy, że to nie jest fair, że to nie jest w porządku, że tak się nie robi, że my tak nigdy byśmy nie zrobili i nie będziemy robić. Że dla dobra naszej współpracy ku przyszłości, żeby się dziesięć razy zastanowił, ponieważ to jest totalna amatorka i cyrk i żeby przestał promować to na moich plecach, używać mojego pseudonimu i ciężkiej wspólnej pracy nad tym utworem. Także teraz już wiem, że nie dość, że Smoła był świadomy tego, że robi nie fair, to i tak tak postąpił
Następnie Doda skierowała kamerę na oddającego kał psa i oceniła, że będzie to "najlepszy komentarzyk" do całej sytuacji. Pudelek próbował skontaktować się z managementem Smolastego, ale do chwili publikacji tego artykułu nie doczekaliśmy się odpowiedzi.
Myślicie, że Smoła odpowie na zarzuty (już nie) koleżanki?