Anna Lewandowska składa kondolencje rodzinom ofiar trzęsienia ziemi. W Wenezueli zginęła m.in. żona piłkarza, która poświęciła życie dla córki
Przez trzęsienie ziemi w Wenezueli zginęło co najmniej 920 osób, a tysiące zostało rannych. Wśród nich znalazła się żona wenezuelskiego piłkarza, Andrea Bello, o czym poinformował w mediach społecznościowych jej mąż Héctor. Anna Lewandowska złożyła kondolencje rodzinom ofiar kataklizmu na Instagramie.
Media informują o potężnych trzęsieniach ziemi, które nawiedziły okolice stolicy Wenezueli. Sytuacja na miejscu jest bardzo trudna, a niszczycielski kataklizm pochłonął setki ofiar. Wśród nich znalazła się niestety także żona wenezuelskiego piłkarza, która poświęciła własne życie, aby ocalić córkę.
Andrea Bello poświęciła życie, by ocalić córkę
"The New York Post" donosi, że Andrea, żona piłkarza Héctora Bello, zginęła pod gruzami zawalonego budynku, w którym mieszkała ich rodzina. Gdy wstrząsy równały budynek z ziemią, kobieta do ostatniej chwili chroniła córeczkę przed walącą się konstrukcją. W efekcie dziewczynka ocalała, jednak jej mama niestety nie miała tyle szczęścia.
Zawsze będziesz naszą bohaterką, mamusiu. Będę zawsze przypominał naszej córeczce, że byłaś wspaniała i bardzo ją kochałaś. Opowiem jej historię tego, jak ocaliłaś jej życie i poświęciłaś własne. Jaką byłaś odważną kobietą, nie opuściłaś jej do końca
Zobacz także: Krzysztof Rutkowski relacjonuje trzęsienie ziemi w Bangkoku: "40 osób nie żyje. Na ulicach panika. Ewakuują nas"
Koszmar w Wenezueli nadal trwa. 50 tys. zaginionych po trzęsieniu ziemi
Śmierć Andrei potwierdzili zarówno jej bliscy, jak i organizacja Cumana de Campeones. Przypomnijmy, że przez dwa trzęsienia ziemi o magnitudzie 7,2 i 7,5 zginęło co najmniej 920 osób, a tysiące zostało rannych. Wielu wciąż pozostaje zaginionych.
Lewandowska składa kondolencje rodzinom ofiar
Do trudnej sytuacji w regionie nawiązała także Anna Lewandowska w nowym instagramowym poście. We wpisie w języku hiszpańskim przekazała przede wszystkim kondolencje dla tych, których bliscy zginęli w kataklizmie.
W ciągu ostatnich kilku lat, mieszkając w Barcelonie, poznałam wielu wspaniałych ludzi z Ameryki Południowej, w tym wielu z Wenezueli. Coraz bardziej uświadamiam sobie, że wydarzenia w różnych częściach świata nie są już tylko nagłówkami. Za nimi kryją się twarze znanych mi osób, ich rodziny i ich historie. Chyba właśnie dlatego odczuwam wszystko o wiele głębiej. Dziś moje myśli są z nimi i ich rodzinami.
Obecnie mała Alana, córka Andrei i Héctora, przebywa pod opieką cioci i lekarzy. Piłkarz przekazał w serii postów, że udał się do Caracas.
Moja córka i jej ciotka czują się dobrze, ale nie zostaną dziś wypisane - muszą pozostać w szpitalu. Bardzo dziękuję za słowa wsparcia