Adam Stachowiak wskoczył w ubraniu do wanny i rozmyślał o wierze: "Jeśli chodzi o moją relację z Bogiem, chyba jej już nie ma"
Adam Stachowiak dopiero co wywołał poruszenie wyznaniem o apostazji, a już dorzucił do tej historii kolejny rozdział. Wokalista, który w 2025 roku przyjął chrzest, komunię i bierzmowanie, odpowiedział fanom w instagramowym Q&A. Pytali o Boga, Kościół, relacje, terapię i "chaos w głowie". Najmocniej wybrzmiała odpowiedź artysty na pytanie o wiarę: "Jeśli chodzi o moją relację z Bogiem... chyba jej już nie ma". Jesteście zaskoczeni?
Adam Stachowiak w ostatnich tygodniach ponownie znalazł się w centrum zainteresowania. Wokalista znany z "The Voice of Poland" jeszcze w 2025 roku publicznie opowiadał o duchowej przemianie, przyjął chrzest, komunię i bierzmowanie, a następnie zawarł z Anną Stachowiak ślub kościelny. Dziś jego opowieść o wierze brzmi już zupełnie inaczej. W niedawnym wpisie przyznał, że "myślał, że Bóg wypełni pustkę", ale rozczarował się tym, co dzieje się w Kościele, i zaczął rozważać apostazję.
Bagi otworzył się na temat wiary w Boga: "Słuchałem księży na YouTube..."
Zobacz też: Adam Stachowiak ROK TEMU przyjął CHRZEST. Dziś myśli o APOSTAZJI. "Myślałem, że Bóg wypełni pustkę..."
Adam Stachowiak znów mówi o wierze
Teraz Stachowiak wrócił do tematu na Instagramie. W serii odpowiedzi w Q&A pojawił się na zdjęciu w wannie, w mokrej czarnej koszuli i z dużym krzyżem na szyi. Oprawa była dość teatralna, ale pytania od obserwatorów - wyjątkowo konkretne. Jedna z osób zapytała: "Jak byś opisał aktualnie swoją relację z Bogiem?"
Jeśli chodzi o moją relację z Bogiem... Chyba jej już nie ma
To zdecydowanie jedno z najmocniejszych wyznań, jakim kiedykolwiek publicznie podzielił się uczestnik "The Voice of Poland", szczególnie w kontekście jego wcześniejszej deklaracji o apostazji.
Myślałem, że Bóg wypełni pustkę, którą od lat noszę w sobie, ale zawiodłem się na tym, co dzieje się w kościele, szczerze - dziś w sumie zastanawiam się nad apostazją. Cały czas szukam własnej drogi, starając się przy tym być dobrym człowiekiem i najlepiej, jak umiem, wypełniać swoje role
Wpis wywołał lawinę komentarzy - od troski i prób wsparcia po krytykę ze strony osób, które zarzucały mu zbyt szybkie, chaotyczne decyzje dotyczące wiary.
W Q&A wrócił też sam temat apostazji. Jeden z obserwatorów zapytał: "Dlaczego apostazja? Co Ci to da? Nie lepiej zostawić jak jest i dać sobie czas na przemyślenia?". Stachowiak nie wszedł w długie tłumaczenia.
Myślę... U neofitów nie jest z tym łatwo
Kolejna osoba zapytała, co zawiodło wokalistę w Kościele, czego nie widział przed chrztem.
Hipokryzja
Adam Stachowiak nie ukrywa, że przechodzi trudny moment
Fani nie pytali jednak wyłącznie o religię. W Q&A pojawiły się też głosy zaniepokojenia o jego kondycję psychiczną. "Był pan u psychologa, terapeuty, psychiatry?? Widzę pana chaos w głowie, zagubienie..." - napisała jedna z osób.
Stachowiak odpowiedział: "Walczę z tym chaosem od lat".
Nie zabrakło również pytań o życie uczuciowe. Gdy ktoś zapytał: "Jesteś teraz w jakiejś relacji?", wokalista rzucił jedynie tajemnicze: "A jak myślisz?".
Te słowa trudno czytać w oderwaniu od wcześniejszych informacji o kryzysie w małżeństwie Stachowiaków. W styczniu wokalista informował o rozstaniu, później przyznał się do zdrady emocjonalnej, a w kwietniu wraz z Anną ogłosił, że postanowili dać sobie jeszcze jedną szansę.
Skomplikowane?