W drugiej połowie lipca na planie "Ninja vs Ninja" doszło do poważnego wypadku, w wyniku którego Albert "Brudny" Lorenz złamał kręgosłup. W trakcie długiej i pełnej bólu rekonwalescencji niejednokrotnie wspominał moment upadku na torze i oskarżał produkcję o brak wsparcia. Zarzucał im także między innymi niewystarczające ubezpieczenie zdrowotne. Publiczne wypowiedzi uczestnika nie zostały bez odpowiedzi drugiej strony konfliktu. Sprawie przygląda się także prokuratura.
Zobacz także: Polsat pokazał odcinek, w którym Albert Lorenz ZŁAMAŁ kręgosłup. "Był to upadek, po którym nie wiedziałem, czy w ogóle wstanę"
Albert Lorenz wspomina "Ninja Warrior"
Teraz Albert Lorenz po raz kolejny odniósł się do wypadku. W najnowszym poście na Instagramie zamieścił fragment programu ze swoim udziałem i wspomniał o tym, że choć przegrał rozgrywkę półfinałową, awansował do kolejnego etapu w dogrywce, choć sukces przepłacił zdrowiem.
Półfinał "Ninja Warrior Polska" z Konradem Białasem nie potoczył się po mojej myśli - minimalnie przegrałem, ale awansowałem do finału w dogrywce. Niestety, przypłaciłem to ciężką kontuzją - zaczął wpis.
Mimo poważnej kontuzji, której doznał w programie, przyznał, że nie czuje się przegrany i w ciepłych słowach wypowiedział się o swoim rywalu.
Mimo bólu wiem, że to była dobra walka. Przegrać z zawodnikiem, który skończył na 10. miejscu i 3. wśród Polaków, to żaden wstyd - wyznał.
Na zakończenie zaznaczył, że na torze dał z siebie wszystko i zapowiedział, że niebawem podsumuje wypadek.
Zostawiłem tam wszystko, co miałem. Ogólne podsumowanie i dalszy ciąg całego tego zamieszania, który dopiero się zaczął, niebawem - zapowiedział tajemniczo.
Zobacz także: TYLKO NA PUDELKU: To już koniec związku Jurasa?! W sierpniu oświadczył się ukochanej...